Roman Koudelka nie kończy kariery. „Znów sobie ufam”

(fot. Anna Felska)

Czech Roman Koudelka jeszcze po zeszłym sezonie w rozmowie z gazetą „Sport” w sierpniu nie był pewny swojego wyboru – przedłużenia kariery o kolejny rok, do czego namówiła go małżonka. Teraz dziękuje jej za wsparcie i mówi portalowi Aktualne.cz o swojej motywacji, która poprowadzi go do skakania w sezonie 2019/2020. 

Poza decyzją żony Koudelkę do kontynuowania kariery przekonały także zmiany w zarządzaniu skokami narciarskimi w Czechach. – Moja żona po prostu płakała przez 2 dni, gdy powiedziałem jej, że miałbym kończyć karierę i mówiła, że to będzie wielka szkoda, jeśli zrobię to teraz – wspomina skoczek w rozmowie z dziennikarzem Aktualne.cz. – Na to złożyły się także zmiany na „górze” – skokami zaczęli się zajmować ludzie z wielkim sercem do tego sportu – Jakub Janda, czy Jan Baier. Do tego doszła zmiana trenera z Richarda Schallerta na Davida Jiroutka, która mi pasowała i zapewnienie od mojego klubu, że będą mnie wspierać. Wtedy pomyślałem, że spróbuję pociągnąć to jeszcze przez rok.

Koudelka twierdzi, że przed sezonem nawet nie marzył o wynikach, jakie w nim osiągnął. – Po dobrych wynikach latem mogłem mieć dobre przeczucia, ale nie spodziewałem się, że będę w stanie wskakiwać na tak wysokie miejsca w Pucharze Świata – zapewnia. – Co prawda, nie jestem do końca zadowolony z wyników na MŚ w Seefeld, zwłaszcza 22 miejsca na dużej skoczni, ale już klasyfikacja generalna PŚ na koniec sezonu i 14 miejsce jest świetne. Zmieniam oczywiście przez to swoją decyzję – będę skakał kolejny sezon, mam motywację, by być jeszcze lepszym niż w zeszłym. Znów ufam sobie i swoim możliwościom – zakończył.

Kraj liberecki w ostatnich dniach ogłosił wyniki głosowania na najlepszego sportowca regionu w 2018 roku, w którym czeski zawodnik zajął dopiero 9 miejsce, ale z pewnością wpływ na to miał słaby sezon 2017/2018. Wygrała oczywiście Ester Ledecka, a Koudelka był jedynym ze skoczków sklasyfikowanych w najlepszej „10”. Po tym sezonie jego pozycja mogłaby być wyższa, jednak największym testem dla Czecha będzie prawdopodobnie utrzymanie formy i przeniesienie jej na najbliższą kampanię. W końcu, dobre wyniki dają mu motywację, więc może i po kolejnym roku nie będzie chciał odwieszać nart na kołek.

Źródło: aktualne.cz/informacja własna

Jakub Balcerski

Szef działu skoki narciarskie, dziennikarz Polskiego Radia

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: