Puchar Świata pierwszy raz zagości w Estonii. Ilves: Czekałem na to przez długi czas

fot. suusaliit.ee

W minioną niedzielę do końca dobiegła rywalizacja kombinatorów norweskich w Letniej Grand Prix. Teraz ostatnie tygodnie szlifów przed sezonem zimowym. W nim po raz pierwszy Puchar Świata zagości w Estonii. – Czekałem na to przez bardzo długo czas – powiedział najlepszy zawodnik tego kraju Kristjan Ilves.

Kristjan Ilves ma za sobą udany sezon letni. Dzięki świetnym startom zawody FIS Grand Prix zakończył na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej. – To była dla mnie niespodzianka – mówił o swoich wynikach Ilves. – Ciężka praca, jaką wykonuję od lat, wreszcie zaczęła przynosić efekty – dodał. Trzykrotny brązowy medalista mistrzostw świata juniorów oczekuje teraz na sezon olimpijski. Tej zimy po raz pierwszy zawody Pucharu Świata zawitają do Estonii. – Na pewno będzie dla nas zaszczytem gościć najlepszych zawodników w Otepää. Czekałem na to przez bardzo długi czas i oczywiście chcę być w najlepszej formie, aby cieszyć się naszymi kibicami dobrymi rezultatami – skomentował kombinator.

21-letni dwuboista do sezonu zimowego przygotowuje się w nadzwyczaj miłej atmosferze. Trener estońskiej kadry jest bowiem jego ojciec. Partnerem treningowym Kristjana jest natomiast jego brat. – Właściwie mój ojciec trenował mnie odkąd był dzieckiem i zawsze mieliśmy bardzo dobre kontakty i zaufanie do siebie. Teraz, kiedy został trenerem narodowym, może być ze mną przez cały sezon. To dało mi tak dużo pozytywnej energii i czuję się o wiele bardziej pewny w konkursach – opowiadał Ilves. Piąty zawodnik LGP mimo młodego wieku jest absolutnym liderem estońskiej kombinacji. – Oczywiście lepiej mieć więcej lepszych zawodników w drużynie, bo rywalizacja wewnątrz pozwala na stały rozwój – mówił Kristjan. W Estonii dbają jednak o przygotowania swoich kombinatorów do Igrzysk Olimpijskich. Młodzi zawodnicy zostali objęci specjalnym stypendium, które pomoże im w stworzeniu odpowiednich warunków na drodze olimpijskiej.

Źródło: Fis-ski.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *