Problem norweskiej kadry biathlonowej

fot. biathlonews.com
fot. biathlonews.com

Przyszłoroczne mistrzostwa świata w biathlonie odbędą się w Oslo. Norwegowie chcą bardzo dobrze przygotować się do imprezy przed własną publicznością, ale problem stworzyli im działacze IBU, zatwierdzając kalendarze na zimę.

Największe emocje budzi powrót do kalendarza Pucharu Świata zawodów w Ameryce Północnej. Przez dwa pierwsze tygodnie lutego gospodarzami konkursów będą: kanadyjskie Canmore oraz Presque Isle. Taka podróż za ocean może utrudnić przygotowania do najważniejszego wydarzenia w sezonie. – Nienawidzę tego kalendarza – powiedział Tarjei Boe w rozmowie z norweską telewizją.

Trener reprezentacji Egil Gjelland zaproponował IBU, aby przenieść zawody z Ameryki na początek grudnia. Jednak wiązałoby się to z ryzykiem odwoływania konkursów w Ostersund i Hochfilzen, które śniegiem dysponują przeważnie na początku grudnia. – Pamiętajmy, że USA i Kanada mają wielu dobrych zawodników, którzy zmuszeni są rywalizować niemal wyłącznie w Europie. Byłoby to niegrzeczne ze strony najlepszych biathlonistów, gdyby nie wzięli udziału w zawodach po drugiej stronie stronie Atlantyku – mówił Anders Besseberg, prezes IBU. Trzeba także pamiętać, że od powrotu ze Stanów Zjednoczonych do pierwszego konkursu mistrzostw, minął ponad 2 tygodnie. Wiadomo już, że z zawodów po drugiej stronie oceanu zrezygnuje Daria Domraczewa, która w przyszłym sezonie stawia na mistrzostwa świata. Norwegowie jeszcze się zastanowią.

Źródło: Biathlon.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *