Polska kombinacja ruszy z kopyta? Słowiok: Nigdy nie jest za późno

Fot. nadesłane, wyk. Daniel Hankus

Polscy kombinatorzy norwescy doczekali się wreszcie trenera z zagranicy. I to z Niemiec, kraju dominującego w ostatnim czasie w tej dyscyplinie. O tym, czy nie jest za późno i jak pierwsze zgrupowania z nowym szkoleniowcem opowiadał Paweł Słowiok. Rozmawiali Mateusz Król oraz Kamil Karczmarek.

Mateusz Król, Kamil Karczmarek: Okres rewolucji w PZN dotknął też i kombinację. Nie jest za późno na rok przed igrzyskami?

Paweł Słowiok: Myślę, że nigdy na nic nie jest za późno, jeśli chcemy iść do przodu cały czas, to nie ma na co czekać.

MK, KK: Jak sprawdza się Adam Małysz, jako koordynator od spraw kombinacji norweskiej?

PS: Adamowi bardzo zależy na rozwoju kombinacji w Polsce, jest bardzo zaniedbana, brakuje zawodników młodszych. Do tej pory mieliśmy dwa obozy i na każdym z nich się pojawiał i doglądał jak sytuacja wygląda.

MK, KK: Jakie nadzieje wiążesz z przyjściem do Polski szkoleniowca z kraju, który zdominował absolutnie światową rywalizację?

PS: Liczymy na to że uda nam się podnieść nasz poziom sportowy aby regularnie plasować się w „20” Pucharu Świata. Widać, że ma ogromną wiedzę, doświadczenie, sporo pomysłów.

MK, KK: Rozpoczęliście już przygotowania do nowego sezonu. Jak będą one wyglądać?

PS: Tak, jesteśmy aktualnie po drugim zgrupowaniu, pierwsze było takie rozpoznawcze dla trenera, chciał zobaczyć w jakim miejscu jesteśmy, nad czym musimy się skupić. Całkowicie się różnią od tych z poprzednich lat. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej zmiany.

MK, KK: Przed Tobą sezon letni. Jak ważne dla Ciebie są zawody Letniego Grand Prix? Czy jest to tylko etap przygotowań do sezonu olimpijskiego?

PS: Jest to jeden z etapów przygotowań do sezonu olimpijskiego. Narty a nartorolki to całkiem inne bieganie więc nie przekłada się to zbytnio na bieganie na nartach,wg. jest trochę inna technika biegania na nartorolkach. Jeszcze nie wiemy czy w wszystkich konkursach LGP wystartujemy, czy tylko pojedyncze zawody.

MK, KK: Jak podsumujesz sezon 2016/17? Czy był on najlepszy w Twojej karierze?

PS: Był to raczej najlepszy sezon w mojej karierze, początkowo cały czas brakowało gdzieś tych 20-30 sekund do miejsca w TOP 30. Dopiero w Francji udało się zdobyć ten punkt, potem trochę moja forma szła w dół, na Uniwersjadzie już moje skoki nie były za dobre, biegowo było w miarę dobrze, choć ja bardzo źle znoszę bieganie na wysokości, ale tam sobie radziłem całkiem dobrze. Mistrzostwa Świata nie były dobre w moim wykonaniu, słaba forma skokowa nie pozwoliła realizować założonych sobie celów. Na szczęście na sam koniec sezonu w wiosennej aurze oddałem najlepsze skoki minionej zimy i biegowo mieliśmy super przygotowany sprzęt, więc osiągnąłem swoje życiowe rezultaty. Byłem bardzo zaskoczony tym 3 czasem biegu, ale widać że wszystko jest możliwe. Wystarczy odpowiedni sprzęt i dobra dyspozycja dnia.

MK, KK: W poprzednim sezonie nie wystartowaliście na trasach olimpijskich w Korei. Jak oceniasz ten fakt i czy to może wpłynąć na występ na igrzyskach?

PS: Nie wystartowaliśmy, ale myślę, że to nie ma tak dużego znaczenia. Jak się będzie w formie to nic nas nie zaskoczy.

Dziękujemy za rozmowę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *