Polacy dzielnie walczyli z najlepszymi, ale pech na trasie pozbawił szans

Maciej Staręga, fot. Patrycja Korczewska

Weekend w Dreźnie polska ekipa zakończyła bez punktów Pucharu Świata i bez udziału w finałach sprintu drużynowego. Naszym biegaczom nie można odmówić woli walki, bo na początku półfinału utrzymywali się w czołówce. Potem pech pozbawił nadziei na awans.

– Prawie się przewróciłem, złamali mi kijek i już strata była zbyt duża – zdradził nam powody nagle powiększonej straty do najlepszej ekipy Maciej Staręga. Od początku półfinału Polacy trzymali się blisko najlepszych ekip. Sam Staręga mógł rywalizować ze sprinterami bark w bark, bowiem od jakiegoś czasu w indywidualnych startach kończy zmagania na eliminacjach. – Wciąż potrafię biegać ramię w ramię z najlepszymi biegaczami. Może pod względem fizycznym nie było to jeszcze rewelacyjne, ale wydaje mi się, że dobrze biegliśmy z Mateuszem [Haratykiem] taktycznie – przyznał Maciej Staręga.

Niedzielne zmagania w Dreźnie odbywały się w zgoła odmiennych warunkach atmosferycznych. Wreszcie pojawiło się słońce. – Warunki dziś były może nieco lepsze. Słońce się pojawiło, zaczęło trochę grzać i właściwie ten śnieg zaczął się robić podobny, do tego wczorajszego – opisywał zawodnik klubu UKS „Rawa” Siedlce.

Po zmaganiach w Dreźnie Macieja Staręgę czeka dwutygodniowa przerwa od startów w Pucharze Świata. W nadchodzący weekend uda się co prawda do Novego Mesta, gdzie rywalizować będą jego koledzy z kadry, ale sam będzie tam trenował. Kolejny jego start będzie w Oberstdorfie. – Postaram się wrócić do swojej topowej dyspozycji, chociaż będzie to trudne. Nie ukrywajmy, robimy coś cały sezon przygotowawczy a teraz nagle miałbym coś zmienić, żeby było dużo lepiej. Chciałbym jednak chociaż trochę się poprawić, żeby zdobywać te punkty. Nie ukrywam, ze bardzo mi na tym zależy. Podcina mi to skrzydła, kiedy nie ma mnie w trzydziestce. Muszę walczyć do końca sezonu, a potem wyciągać wnioski – powiedział Staręga.

Z Drezna dla Sportsinwinter.pl,
Mateusz Król

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: