Pjongczang 2018: Super-G pod dyktando Norwegów? Zapowiedź rywalizacji (lista startowa)

fot. Andrew Baillie

Rywalizacja narciarzy alpejczyków w Pjongczangu rozkręca się na dobre. Mężczyźni rywalizowali już w kombinacji i zjeździe. Jutro o medale powalczą w supergigancie. Czy Kjetil Jansrud obroni tytuł z Soczi? Czy Norwegowie zdominują rywalizację?

Po dwóch konkurencjach rozegranych do tej pory w narciarstwie alpejskim mężczyzn podczas XXIII Zimowych Igrzysk olimpijskich ze złotych medali cieszyli się Austriacy i Norwegowie. W kombinacji po swój pierwszy tytuł sięgnął Marcel Hirscher, a dzisiaj w zjeździe wygrał Aksel Lund Svindal przed swoim rodakiem Kjetilem Jansrudem. Norwegowie staną przed kolejną szansą na zdominowanie miejsc na podium w jutrzejszym super-G. Ważne jednak jest, aby znów nie dał o sobie przypomnieć wiatr. W Yongpyong do tej pory program narciarstwa alpejskiego został z powodu aury przewrócony niemal do góry nogami. Zaplanowany na jutro supergigant miał pierwotnie odbyć się dzisiaj. Z powodu przeniesienia zjazdu, trzeba było także zmienić datę rozegrania tej konkurencji.

Zakładając jednak, że wiatr dał już sobie spokój z udowadnianiem siły, możemy pokusić się o wskazanie faworytów do walki o medale. W tym sezonie udało się rozegrać cztery supergiganty i w każdym z nich triumfował inny zawodnik. W Lake Louise najlepszy był Kjetil Jansrud, potem w Beaver Creek triumfował Vincent Kriechmayr, w Val Gardenie Josef Ferstl a w Kitzbuhel Aksel Lund Svindal. Na czele klasyfikacji tej konkurencji znajduje się broniący tytułu Jansrud. Jego przewaga nad drugim Svindalem wynosi czterdzieści sześć punktów. Jeśli Norwegowie nie zawiodą, to mogą powalczyć między sobą o złoty medal. Nie należy skreślać jednak Kriechmayra. Austriak debiutuje na igrzyskach, ale kilka razy stawał na podium Pucharu Świata i doskonale wie, jak rywalizować z Norwegami.

Gdybyśmy faworytów mieli wskazywać na podstawie wyników zeszłorocznych Mistrzostw Świata w Sankt Moritz, to do złota pretendowałby Erik Guay. Kanadyjczyk tej zimy tylko raz punktował i było to w Val Gardenie. Bliżej na pewno jest zdobywca srebrnego medalu czyli Kjetil Jansrud, ale o jego szansach pisaliśmy już wyżej. Po brązowy medal w Szwajcarii sięgał rodak złotego medalisty Manuel Osborne-Paradise, ale jego także na próżno szukać w czołówce klasyfikacji super-G w tym sezonie. Do rywalizacji w konkursie olimpijskim może włączyć się także trzeci Norweg. Pod warunkiem, że Aleksander Aamodt Kilde przypomni sobie swoje czwarte miejsce z Sankt Moritz. Wtedy podium przegrał o zaledwie trzy setne sekundy. Poza tym trzeba pamiętać o takich nazwiskach jak: Franz, Mayer czy Ferstl.

Lista startowa

Także polscy kibice będą mieli komu kibicować. Z numerem 42. pojawi się nasz zawodnik Michał Kłusak. Rywalizacja rozpocznie się od przejazdu Petera Filla. Kriechmayr pojedzie z trójką, Jansrud z siódemką a Svindal dwa numery po nim. Supergigant wystartuje o godzinie jedenastej czasu koreańskiego, a to oznacza, że aby obejrzeć rywalizację w Polsce, trzeba wstać o trzeciej w nocy. Emocję są gwarantowane, zatem na pewno warto.

Źródło: Informacja własna

One thought on “Pjongczang 2018: Super-G pod dyktando Norwegów? Zapowiedź rywalizacji (lista startowa)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *