Pjongczang 2018: Oto największe gwiazdy igrzysk. Dla nich warto śledzić rywalizacje

fot.
Duncan Rawlinson
/ CC BY NC

To największe legendy swoich dyscyplin. Mistrzowie, którzy swoimi sukcesami wysławili nie tylko swoje nazwiska, ale także uprawiany przez siebie sport. Chociaż nie każdy z nich jest stawiany w roli faworytów w Pjongczangu, to tylko niewielki odsetek kibiców potrafi przejść obok nich obojętnie. Oto największe gwiazdy Zimowych Igrzysk Olimpijski 2018.

Lindsey Vonn

fot. Michel Cottin/Agence Zoom/Getty Images

Lindsey Vonn z pewnością jest znana każdemu kibicowi sportów zimowych i nie trzeba jej nikomu bliżej przedstawiać. Choć nie każdy potrafi jednym tchem wymienić wszystkie jej osiągnięcia, to z pewnością każdy może ją nazwać legendą. Alpejka od ponad 18 lat pracuje na miano narciarki wszechczasów, i jak należy przyznać, jest na bardzo dobrej drodze ku temu. Ta niesamowita narciarkach, choć często ścigana przez nieszczęśliwe kontuzje, w swoim dorobku ma nie tylko (już!) 81 zwycięstw w zawodach Pucharu Świata (jak wiadomo goni w liczbie pucharowych zwycięstw byłego szwedzkiego narciarza Ingemara Stenmarka, który ma ich 86), lecz także wiele medali mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Najcenniejsze to prawdopodobnie te z Zimowych Igrzysk Olimpijskich (Vancouver) zdobyte w 2010 roku – złoto w zjeździe i brąz w supergigancie. Ponadto jest dwukrotną mistrzynią świata z Val d’Isere (2009) także w zjeździe i supergigancie, a oprócz tego na mistrzostwach świata zdobyła trzy srebrne medale – dwa w zjeździe (Åre 2007, Garmisch-Partenkirchen 2011) i jeden w supergigancie (Åre 2007), oraz dwa brązowe – w supergigancie (Vail / Beaver Creek 2015) i w zjeździe (Sankt Moritz 2017). Jeśli dwa medale igrzysk olimpijskich oraz siedem medali nie są wystarczające do podziwu dla Vonn to dodać można, iż Amerykanka w swoim dorobku ma aż 20 Kryształowych Kul – 4 za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (2007/2008; 2008/2009; 2009/2010; 2011/2012), 8 za zjazdy, 5 za supergiganty oraz 3 za kombinacje alpejskie. Pomimo, że w swoim dorobku ma już wszystko, to jednak dalej się ściga – a dlaczego i po co? – bo ma jeszcze trochę do udowodnienia niedowiarkom – a rekord Stenmarka zbliża się wielkimi krokami… Trzy ostatnie zjazdy tego sezonu należały właśnie do niej i tym samym potwierdziła, że znów będzie się liczyć w walce o najbardziej wartościowe trofeum sportowe – czyli złoty medal igrzysk olimpijskich.

Marcel Hirscher

fot. Méribel Tourisme / CC BY NC ND

28-latek to żywa legenda austriackiego narciarstwa, dominator Pucharu Świata od sezonu 2011/2012, a także dwukrotny olimpijczyk z Whistler i Soczi. W swojej karierze zdobył 6 Kryształowych Kul z rzędu, w dorobku posiada także cztery Małe Kryształowe Kule za gigant oraz taką samą liczbę za slalom. W zawodach Pucharu Świata debiutował w szwajcarskim Lenzerheide w 2007 r. i od tego czasu zgromadził 55 zwycięstw w rywalizacji najwyższej rangi. Pomimo świetnej formy w ostatnich latach, nigdy nie zdobył największego wyróżnienia, czyli złotego medalu olimpijskiego – jego największym osiągnięciem na igrzyskach to drugi rezultat w slalomie w Soczi. Dotychczas to jego jedyne miejsce na podium w historii olimpijskich startów.

Mikaela Shiffrin

fot. Méribel Tourisme / CC BY NC ND

Chociaż ostatnie starty przed igrzyskami były dla 22-letniej Amerykanki niezbyt udane, to w Pjongczangu będzie wielką faworytką. Mniej optymistyczne prognozy mówią o trzech medalach, co i tak byłoby znakomitym wyczynem. Bardzo optymistyczne prognozy mówią nawet o sześciu medalach. Shiffrin znana głównie jako znakomita slalomistka wygrywała w PŚ zawody w czterech różnych konkurencjach, na podium stawała w sześciu. Podczas gdy wiele alpejek w jej wieku uznawanych jest wciąż za nowicjuszki, które mają jeszcze czas na rozwinięcie skrzydeł, Shiffrin zajmuje 6. miejsce w klasyfikacji wszech czasów pod względem liczby zwycięstw w Pucharze Świata. Zdobywała złoty medal w slalomie na trzech kolejnych mistrzostwach świata, jest też mistrzynią olimpijską z Soczi i triumfatorką klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Marit Bjoergen

fot: fasterskier.com

To postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Norweżka wystartuje w Pjongczangu na piątych igrzyskach w swojej karierze. Kolekcjonowanie medali rozpoczęła w 2002 roku w Salt Lake City od srebra w sztafecie. W Turynie Bjoergen dołożyła jeden krążek, ale prawdziwe medalowe żniwa rozpoczęła w 2010 roku w Vancouver. Norweska biegaczka w Kanadzie wywalczyła pięć medali w tym aż trzy złote (sprint, bieg łączony i sztafeta). Norweżka jest także trzykrotną mistrzynią olimpijską z Soczi. Dziesięć krążków w tym sześć złotych czyni 38-latkę trzecim najbardziej utytułowanym sportowcem w historii Zimowych Igrzyska Olimpijskich (za Bjoerndalenem i Bjoernem Daehlie) i najlepszą olimpijką. Bjoergen jest także 18-krotną mistrzynią świata, czterokrotną triumfatorką klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, najbardziej utytułowaną sprinterką w historii PŚ i triumfatorką Tour de Ski. W 2010 roku została nagrodzona Medalem Holmenkollen.

Justyna Kowalczyk

fot. Irek Trawka

To dwukrotna mistrzyni olimpijska – z Vancouver oraz Soczi. Swój pierwszy medal na imprezie czterolecia zdobyła już w Turynie w 2006. Tam, po zasłabnięciu w biegu na 10 km techniką klasyczną, powstała, by wywalczyć brąz na 30 km łyżwą. W 2010 roku Justyna do kanadyjskiej miejscowości jechała jako faworytka i nie zawiodła. Od srebra w sprincie, po brąz w biegu łączonym do najbardziej fascynującego finiszu w historii podczas biegu na 30 km klasykiem. W znakomitym stylu pokonała Marit Bjoergen i sięgnęła po złoto. Igrzyska w Soczi były zupełnie inne. Tam cel był jeden – mistrzostwo na koronnym dystansie dziesięciu kilometrów techniką klasyczną. Justyna prezentowała znakomitą formę w sezonie olimpijskim, lecz tuż przed głównymi zawodami złamała stopę. Nie zaszkodziło to w osiągnięciu celu. Justyna Kowalczyk pokazała ogromną klasę i zdominowała rywalizację, mimo wielkiego problemu zdrowotnego. Po Pjongczang Justyna prawdopodobnie zakończy swoją bogatą i wspaniałą karierę. Mamy nadzieję, że nasza królowa nart po raz ostatni pokaże jeszcze wielkość. Tak, jak to robiła, oprócz igrzysk, podczas mistrzostw świata, zdobywając siedem medali, w tym dwa złote. Czterokrotnie sięgała po kryształową kulę i tyle samo razy wygrywała Tour de Ski.

Dario Cologna

fot.cdn.fasterskier.com

Pod nieobecność Pettera Northuga, będzie najbardziej utytułowanym biegaczem narciarskim w całej stawce. Szwajcar ma w swojej kolekcji trzy złote medale olimpijskie – jeden z Vancouver i dwa z Soczi. W Rosji udało mu się obronić tytuł w biegu ze startu interwałowego na dystansie 15 kilometrów. 31-latek jest także mistrzem świata z Val di Fiemme w biegu łączonym. Dario Cologna w swojej karierze czterokrotnie triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, co daje mu trzecie miejsce w tabeli wszechczasów (za Bjoernem Daehlie i Gunde Svanem). Biegacz z Val Mustair sukcesy święcił również w Tour de Ski, który wygrywał czterokrotnie, a aż siedem razy kończył na podium. Czyni to go najbardziej utytułowanym zawodnikiem w historii całego cyklu.

Simon Ammann

fot. Anna Felska

To skoczek narciarski, który niewątpliwie wpisał się już na karty historii tego sportu. W ciągu trwania swojej kariery zdobył już cztery złote medale podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich, a to może być jeszcze nie koniec, bo reprezentant Szwajcarii nie składa jeszcze broni. Pierwsze dwa złote krążki pochodzą z Salt Lake City z 2002 roku. Ammann swój wyczyn ponowił w 2010 roku podczas igrzysk w Vancouver. Mimo tego, że Simon Ammann nie jest wymieniany wśród faworytów podczas tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu, to na pewno znajduje się w gronie elitarnych sportowców, którzy podczas jednych Igrzysk zdobyli dwa złote medale. Stawia to również go na szczycie klasyfikacji rekordów posiadania złotych krążków w skokach narciarskich, gdyż nikt dotąd nie ma ich więcej na koncie niż cztery. Szwajcar w swojej karierze zdobył także kryształową kulę za sezon Pucharu Świata oraz tytuł mistrza świata na dużej skoczni w Sapporo w 2007 roku oraz złoty medal w lotach. Chociaż nigdy nie wygrał prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni, to na miano „gwiazdy igrzysk” zasłużył, jak mało kto.

Kamil Stoch

fot. Wiktoria Wnętkowska

Trudno w to uwierzyć ale Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu będą już czwartymi igrzyskami w karierze Kamila Stocha. Debiutował na tej imprezie w 2006 roku w Turynie, z Vancouver wrócił z niespełnionymi marzeniami, a cztery lata temu w Soczi zapisał się złotymi literami na kartach olimpijskiej historii. W Rosji indywidualnie wywalczył dwa tytuły mistrza olimpijskiego. Od tej pory na swoim koncie oprócz dwóch złotych medali igrzysk ma sześć medali mistrzostw świata: dwa złote (indywidualnie i drużynowo), dwa brązowe (drużynowo) oraz srebrny indywidualnie i brązowy drużynowo w lotach narciarskich, do tego 26 zwycięstw w zawodach Pucharu Świata, kryształową kulę za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata oraz dwa wygrane Turnieje Czterech Skoczni z wyrównaniem rekordu Svena Hannawalda. Sportowiec z takimi osiągnięciami niewątpliwie jest jedną z gwiazd nie tylko swojej dyscypliny, ale całych Igrzysk w Pjongczangu, a dodatkowo w Korei chce napisać kolejny piękny rozdział swojej olimpijskiej historii.

Gregor Schlierenzauer

fot. Agnieszka Białek

Chociaż nie jest już tym szalonym nastolatkiem, który przebojem wdarł się do czołówki światowych skoków, bijąc przy tym niesamowite rekordy, to wciąż jego nazwisko budzi respekt wśród wielu fanów sportów zimowych. Gregor na swoją chwałę zasłużył wieloma sukcesami i całym anturażem, jaki roztoczył wokół siebie. Jest już samodzielnym rekordzistą w ilości zwycięstw w konkursach Pucharu Świata, a fakt, że musiał wyprzedzić dawną legendę skoków narciarskich Mattiego Nykaenena, daje jeszcze większy podziw dla Austriaka. Czterokrotny medalista olimpijski (złoto i srebro w drużynie, dwa brązowe krążki indywidualnie z Vancouver), dwunastokrotny medalista mistrzostw świata i mistrz świata w lotach. W swojej karierze dwukrotnie sięgał po kryształową kulę a łącznie pięciokrotnie meldował się na podium klasyfikacji generalnej. Jego nazwisko każdy komentator skoków wymawia z ogromnym uznaniem a dodatkową wartością jest sposób, w jaki wrócił do sportu po załamaniu i kontuzji. Schlierenzauer nie ma w swoim dorobku indywidualnego złota olimpijskiego. Chociaż w Vancouver rodacy pocieszali go, że jest jeszcze młody i ma na to czas, to w Pjongczangu znów nie jest w gronie faworytów. W styczniu „nastolatek” skończył już 28 lat. Może nie zdążyć sięgnąć po wymarzony krążek, ale w niczym mu to nie ujmie. Zapisał się na kartach historii i nikt mu tego nie odbierze.

Martin Fourcade

fot. Sean Rowe / CC BY NC ND

Już w 2011 r. pokazał się ze świetnej strony. W Chanty-Mansyjsku zdobył swój pierwszy medal na wielkiej imprezie – w biegu pościgowym, gdzie został mistrzem świata. Był także brązowym medalistą w sztafecie mieszanej. W klasyfikacji generalnej sezonu 2010/11 zajął trzecie miejsce. Rok później już triumfował w tym zestawieniu – i od tamtej pory jest niepokonany. Francuz po najwyższe lary sięga także podczas najważniejszych imprez sezonu. Od mistrzostw świata w Ruhpolding, po Nove Mesto i igrzyska w Soczi, aż do Kontiolahti, Oslo i Hochfilzen. W Pjongczangu będzie faworytem do zdobycia mistrzostwa, gdyż ten sezon jest kolejnym bardzo mocnym w jego wykonaniu. Słynie też z oryginalnego zachowania, jak pamiętna niechęć do rosyjskiego rywala na podium, czy kwiecistych wypowiedzi podczas konferencji. Martin nie przebiera w słowa i zawsze mówi to, co myśli. Swoimi sukcesami i osobowością zasłużył zatem na popularność, której nie można mu odmówić.

Darja Domraczewa

fot. AFP

Zachwyciła kibiców podczas poprzednich igrzysk w Soczi, zdobywając trzy złote medale – w mass-starcie, biegu indywidualnym i biegu pościgowym. Do jej olimpijskich osiągnięć należy również brąz w biegu indywidualnym z Vancouver sprzed ośmiu lat. Jest zdobywczynią Kryształowej Kuli w sezonie 2014/15, a w kolekcji małych Kryształowych Kul za poszczególne konkurencje brakuje jej tylko tej za bieg indywidualny. Jej trofea wieńczy Medal Holmenkollen otrzymany w 2014. Niespełna 32-letnia Białorusinka odbierała to odznaczenie z Thomasem Morgensternem, Magnusem Moanem i Erikiem Frenzelem. Obok jej postaci nie da się przejść obojętnie a na ten moment żaden kibic biathlonu nie potrafi wyobrazić sobie rywalizacji bez Darji. Od kilku lat związana jest z inną legendą tej dyscypliny – Ole Einarem Bjoerndalenem. Tworzą niezwykłą rodzinę legend.

Ankieta trwała dwadzieścia cztery godziny.

Gwiazd sportów zimowych jest bardzo dużo, nie jesteśmy w stanie wymienić wszystkich. Zabrakło tu Svena Kramera, Erica Frenzela, Shauna White’a czy znakomitej niemieckiej saneczkarki Natalie Geisenberger czy jej rodaka Felixa Rocha. To tylko nazwiska wymienione przez naszą redakcję i umówiliśmy się, że każdy wskaże po jednym nazwisku. Początkowo chcieliśmy wskazać po jednej osobie z dyscypliny (stąd powyższa sonda Ammann vs Stoch), ale to właściwie niemożliwe. Każda z wyżej wymienionych postaci nada dodatkowej jakości XXIII Zimowym Igrzyskom Olimpijskim. Warto jednak pamiętać, że w trakcie tej imprezy na uwagę zasługuje dosłownie każdy sportowiec.

Patrycja Korczewska
Anna Felska
Paulina Ślezińska
Martyna Ostrowski
Marek Cielec
Daniel Topczewski
Mateusz Wasiewski
Mateusz Król

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.