Philipp Orter: „Najbliższym celem jest medal na nadchodzących mistrzostwach świata” [wywiad]

fot. Red Bull

Niedawno Philipp Orter zmagał się z boreliozą, przez co nie pojechał na igrzyska olimpijskie w Pjongczangu. Austriacki kombinator wraca do formy i chce pokazać się z jak najlepszej strony na mistrzostwach świata w Seefeld. Choroba, mistrzostwa świata i wiele innych tematów poruszyliśmy w wywiadzie z reprezentantem Austrii. Zapraszamy do lektury!

Kamil Karczmarek: Jak rozpoczęła się twoja przygoda z kombinacją norweską?

Philipp Orter: Rozpoczęło się to po tym, jak mój dziadek zbudował dużo małych skoczni niedaleko naszego domu. Bardzo mi się to spodobało i zabrał mnie na pierwszy trening skoków narciarskich.

KK: Mistrzostwa świata juniorów w 2014 roku w Val di Fiemme były dla Ciebie wyjątkowe. Zdobyłeś 3 złote medale w ciągu 3 dni. Jakie są twoje wspomnienia z Val di Fiemme?

Philipp Orter: Bardzo dobre wspomnienia. Myślę o tym, kiedy przyjeżdżam do mojego mieszkania w Villach. W głównym korytarzu jest miejsce, gdzie znajdują się te medale.

KK: Startowałeś na mistrzostwach świata w Falun i w Lahti, ale lepsze dla Ciebie były zawody w Finlandii. Zdobyłeś brązowy medal w sztafecie i zająłeś 8. miejsce w zawodach na skoczni normalnej z najlepszym czasem biegu. Co myślisz o zawodach w Lahti?

Philipp Orter: Mistrzostwa w Lahti były wyjątkowe i bardzo się z nich cieszę. Myślę, że podczas tych dwóch tygodni byłem w swojej najlepszej formie w życiu. Indywidualnie walczyłem o medal, więc moim najbliższym celem jest medal na nadchodzących mistrzostwach świata.

KK: Zdobycie medalu w zawodach drużynowych było dla Ciebie wyjątkowym doświadczeniem?

Philipp Orter: Na pewno. Był to pierwszy mój tak duży sukces.

KK: Co sądzisz o twoich szansach na miejsce w austriackiej sztafecie na mistrzostwach świata w Seefeld?

Philipp Orter: Myślę, że są naprawdę duże. Byłem w składzie na dwóch ostatnich mistrzostwach i znam moje mocne strony w zawodach drużynowych. Kiedy wszystko pójdzie dobrze w tym sezonie, to będę częścią zespołu.

KK: Jak ważne dla Ciebie są mistrzostwa świata w twoim kraju?

Philipp Orter: Bardzo ważne. Nie masz szansy startować na mistrzostwach świata w swoim kraju bardzo często.

KK: Jak wyglądają przygotowania reprezentacji Austrii do nadchodzącego sezonu?

Philipp Orter: Obecnie zaczęliśmy treningi na skoczni w Planicy. Pojedziemy na kilka zgrupowań w lecie. Może będą to nowe miejsca tj. Lillehammer.

KK: Nie wystartowałeś na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu z powodu boreliozy. Jak bardzo druzgoczące było dla Ciebie to doświadczenie?

Philipp Orter: Borelioza była dla mnie zdecydowanie trudnym doświadczeniem. Nie myślałem, że będzie to tak trudne, ale obecnie jestem znowu w dobrej formie. Opuszczenie igrzysk olimpijskich także było ciężkie. Był to główny cel, ale po tym wszystkim nie miałem szans i nie miało to sensu.

KK: Jak dlugo trwała terapia? Kiedy wróciłeś do uprawiania sportu?

Philipp Orter: Terapia trwała ponad miesiąc w lecie i ponad 2 miesiące w zimie. Do treningów wróciłem w marcu.

KK: Myślisz, że po chorobie wrócisz silniejszy niż byłeś wcześniej?

Philipp Orter: Zobaczymy. Przez chorobę dużo się nauczyłem. W ostatnich tygodniach treningi były dobre i również teraz czuję się bardzo dobrze.

KK: Wcześniej, w sierpniu 2014 roku podczas treningu miałeś straszliwy upadek na skoczni Bergisel. Jakie są twoje wspomnienia z tamtej sytuacji?

Philipp Orter: Nie myślę o tym upadku. Tylko, jeśli ktoś chce porozmawiać o tym. Nie lubię pytań o upadki. Są one obecne w kombinacji norweskiej i w innych sportach.

KK: Igrzyska olimpijskie w Pekinie w 2022 roku będą twoim największym celem po zakończeniu mistrzostw świata w Seefeld? Myślisz już o tych igrzyskach?

Philipp Orter: Jest to z pewnością ważny cel, ale myślę z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień i także z sezonu na sezon. Później będą także mistrzostwa świata w 2021 roku. Jednak głęboko w mojej pamięci są także igrzyska, gdzie chcę wygrać.

KK: Jakie inne dyscypliny sportowe uprawiasz oprócz kombinacji norweskiej? Jest to część twojego treningu?

Philipp Orter: W tym sezonie niezbyt dużo. W poprzednim roku grałem dużo w golfa i była to część mojego mentalnego treningu. Obecnie szukam nowego hobby albo interesującej dyscypliny sportowej.

KK: Kto jest twoim autorytetem w kombinacji norweskiej albo w innych sportach?

Philipp Orter: Z kombinacji norweskiej są to Felix Gotwald i Eric Frenzel. Oni byli i są naprawdę znakomici w tym sporcie. W innych sportach mam wielu idoli. Są to także ludzie ze świata biznesu.

KK: W przyszłym sezonie odbędzie się start masowy w Lillehammer. Co myślisz o tym sposobie rozgrywania zawodów?

Philipp Orter: Nie startowałem bardzo często w mass starcie. Mój pierwszy Puchar Świata to był właśnie mass start. Nie mogłem tych zawodów ukończyć, ponieważ miałem duży wypadek, w którym złamałem kijki i narty. Czekam na kolejny start masowy. Myślę, że będzie to bardzo interesująca i świetna walka.

KK: Jakie jest twoje największe marzenie dotyczące kariery sportowej? Medal igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata czy coś innego?

Philipp Orter: Moim największym marzeniem jest zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a także medal igrzysk olimpijskich. Sądzę, że jest to najwspanialsze i najważniejsze. Chcę również przekazać moją radość ze sportu innym ludziom i mam nadzieję, że dzieci z tego powodu rozpoczną uprawiać kombinację norweską.

Wywiad przeprowadził Kamil Karczmarek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.