Ocena zimy według dyrektora Małysza. „Zawsze trudniej jest się bronić niż atakować” [wywiad]

Adam Małysz

Adam Małysz ma za sobą drugi sezon w roli dyrektora reprezentacji skoków i kombinacji norweskiej. O sytuacji w tych dyscyplinach, podsumowaniu sezonu i oczekiwaniach na kolejne sezony z czterokrotnym zdobywcą kryształowej kuli w Planicy rozmawiał dziennikarz Sportsinwinter.pl Franciszek Damboń.

W tym sezonie polscy kombinatorzy norwescy pod wodzą nowego trenera Danny Winkelmanna nie spisywali się zbyt dobrze. Jakie są powody słabszej dyspozycji Polaków?

Moim zdaniem potrzeba czasu, aby praca z kombinatorami norweskimi przyniosła pozytywne efekty. Nasi kombinatorzy dostali dobrego trenera z zagranicy, który duży nacisk kładzie na to, aby polscy juniorzy poszli do przodu. Powiem szczerze, ze w tym sezonie to się udało.

Co sprawiło, że Kamil Stoch po zdobyciu złotego medalu w Pjongczangu aż tak dominował w Pucharze Świata. 

Pod koniec sezonu Kamil Stoch złapał taką formę, że zaczął rzadziej spóźniaj na progu. A nawet jak zbyt późno wyszedł z progu to i tak odlatywał. Dodatkowo było u niego widać progres w przygotowaniu motorycznym do sezonu olimpijskiego.

Co się dzieje z dyspozycją Piotra Żyła, która w tym sezonie była słabsza niż rok temu?

Piotr Żyła jest trudnym zawodnikiem. Jak coś nie wyjdzie, to zaczyna kombinować. U niego jest cały czas kłopot z pozycją dojazdową. Często tak jest, że jak Żyła próbuje coś zmieniać, to szybko zniechęca się. Bardzo często Stefan Horngacher musi z nim rozmawiać, aby przekonać go do jakiejś koncepcji całego skoku.  Podobna sytuacja jest z Maciejem Kotem. Efekt jest taki, że obaj zawodnicy ciągle zaczynają czegoś szukać.

Stefan Hula zaliczył swój sezon życia. Czy latem spodziewał się Pan, że będzie uzyskiwać aż tak dobre wyniki?

Byłem zaskoczony, że Stefan Hula, uzyskał tak świetne wyniki. To skoczek, który ciężko pracował na to, co osiągnął w tym roku. Niewiele brakło do tego, aby odniósł swoje pierwsze podium, zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata oraz został Mistrzem Olimpijskim. Po przedsezonowych wynikach badań motorycznych wiedzieliśmy, ze Stefana Hule stać na bardzo dobry sezon.

Jakub Wolny również zaliczył swój sezon życia. W większości konkursów Pucharu Świata udało mu się zdobyć punkty. Jak Pan oceni jego postawie w sezonie olimpijskim?

Jakub Wolny w tym sezonie zrobił krok do przodu, regularnie punktował. Dodatkowo w kilku zawodach Pucharu Kontynentalnego udało mu się zdobyć miejsca na podium. Pamiętajmy, że Kuba Wolny jest wciąż młodym zawodnikiem i przed nim jeszcze sporo lat skakania. Bardzo dobrze, że pojawił się kolejny zawodnik, który trenuje z kadrą A, a przy ustalaniu składu na zawody najwyższej rangi jest brany pod uwagę.

Czy po sezonie Radek Żidek straci stanowisko trenera kadry B?

W tym momencie nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Po sezonie będziemy rozmawiać o tym, co zrobić, aby zawodnicy z kadry B osiągali lepsze wyniki.  Początek sezonu letniego był udany w wykonaniu kadry B, skoczkowie byli zaangażowani w treningi, a później forma zaczęła słabnąć. Wydawało, że po sezonie letnim mocnym filarem naszej drużyny będzie Klemens Murańka, który miał udany sezon letni, ale nagle zaczął skakać słabo.  Kiedy Stefan Horngacher przychodził jako szkoleniowiec polskiej kadry skoczków, to jednym z jego postulatów było, żeby kadra B nawiązała większą współpracę z dr Haraldem Pernitschem. Jest duża szansa, aby w najbliższym sezonie tak było.

Juniorzy, których od dwóch lat trenują z Maciejem Maciusiakiem, osiągają dobre wyniki. Co sprawiło, że tym sezonie takie świetne rezultaty osiągnął Pana siostrzeniec Tomasz Pilch?

Nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego akurat w tym sezonie Tomasz Pilch odpalił. Widać, że w tej kadrze jest również wielu chłopaków, którzy w tym sezonie poczynili spore postępy.

Jakie są przyczyny tego, że polskie skoczkinie w tym sezonie tak słabo skakały?

Mamy wiele problemów z kadrą kobiet. Po sezonie odbędą się rozmowy na temat tego, co zrobić, aby kobiety zaczęły lepiej skakać. W mijającym sezonie padł pomysł, aby jedną kadrę podzielić na grupę beskidzką, za którą odpowiedzialny jest Sławomir Hankus oraz grupę tatrzańską trenuje Krystian Długopolski. Niestety, ta koncepcja nie zadziałała. Nasze skoczkinie mają duże problemy z wagą. Jedne zbyt dużo ważą, a inne zbyt mało. Dodatkowo widać, że dziewczyny bardziej rywalizują między sobą niż skupiają się na rywalizacji w Pucharze Świata, czy Pucharach Kontynentalnych.

Czego spodziewa się Pan po przyszłym sezonie zimowym. Czy nasi skoczkowie wykonają kolejny progres względem występów w sezonie olimpijskim?

W sezonie 2016/2017 nastąpił początek progresu, bo zdobyliśmy Puchar Narodów, choć wiedzieliśmy, że w sezonie olimpijskim może być o to ciężko, bo Norwegowie byli nie do pokonania. Tam świetnie skakała nie tylko czwórka startująca w konkursie drużynowym, ale i cała reszta skoczków. Nie wszyscy polscy skoczkowie w Pucharze Świata uzyskali takie wyniki, jakich od nich oczekiwaliśmy. Zawsze trudniej jest się bronić niż atakować, więc może w kolejnym sezonie znów będziemy na czele Pucharu Narodów.

Jakie są Pana odczucia z ZIO w Pjongczang? Był tam Pan w zupełnie innej roli.

Z perspektywy osoby, która współpracuje z kadrą skoczków, to moim zdaniem Igrzyska Olimpijskie są pod względem organizacyjnym, czy też prestiżu coraz słabsze. Jeśli chodzi o wyniki sportowe skoczków, to byłem zadowolony z konkursu na skoczni dużej, natomiast byłem mocno zawiedziony konkursem na skoczni normalnej, bo ten konkurs był rozgrywany w nierównych warunkach. Przykładowo w tamtym konkursie w 2. serii jak dany skoczek osiągnął 104 m, to następny, aby objąć prowadzenie, musiał polecieć ponad 105-106 m.

Kiedy polscy skoczkowie rozpoczynają przygotowania do sezonu zimowego 2018/2019?

W środę 28 marca kadra rozpocznie lekkie treningi na siłowni. Podczas przygotowań na pewno jakieś innowacje treningowe zostaną wdrożone. Najprawdopodobniej w maju, czerwcu nasi skoczkowie oddadzą swoje pierwsze skoki w Szczyrku.

W Planicy z Adamem Małyszem rozmawiał Franciszek Damboń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *