Nikita Kriukow: Dobrze, że mamy z kogo wybierać

fot: langrenn.com

Nikita Kriukow w rozmowie z Olympic.ru opowiedział o swoich przygotowaniach do sezonu olimpijskiego i o problemach zdrowotnych, które dręczyły go w zeszłym roku. Rosjanin jest pewien, że jego kłopoty to już przeszłość i może teraz ze spokojem trenować do igrzysk olimpijskich.

Nikita Kriukow jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych rosyjskich biegaczy narciarskich. Reprezentant Sbornej ma w swoim dorobku złoty medal olimpijski  z Vancouver i trzy tytułu mistrza świata w sprincie z Val di Fiemme i Lahti (złoto indywidualnie i dwa złota w sprincie drużynowym). Na ostatnim czempionacie globu w Finlandii Kriukow wystartował tylko w sprincie drużynowym, bowiem bieg indywidualny odbywał się stylem dowolnym, z którym Rosjanin radzi sobie nieco gorzej.

Mistrzostwa świata w Lahti nieco poprawiły samopoczucie Kriukowa, który w sezonie 2016/2017 wystartował tylko w sześciu biegach. Jego najlepszym wynikiem było ósme miejsce podczas próby przedolimpijskiej w Pjongczang. Rosjanin tłumaczył swoje gorsze wyniki problemami zdrowotnymi, które towarzyszyły mu niemal przez całą zimę. – W ostatnim sezonie miałem spore problemy z plecami. Z tego powodu musiałem opuścić wiosenne mistrzostwa kraju i skupić się na tym, aby wyleczyć uraz i powrócić do biegania na najwyższym poziomie. Dzięki Bogu wszystkie kłopoty są już melodią przeszłości i teraz nie mam żadnych ograniczeń jeśli chodzi o obciążenia treningowe – mówił Kriukow.

Reprezentant Rosji jest także zadowolony z tego, że jego rodacy coraz częściej dają o sobie znać w Pucharze Świata i notują coraz lepsze wyniki. – Cieszę się z tego, że mamy tak liczną kadrę i mamy z kogo wybierać. W reprezentacji Norwegii mistrz olimpijski czy medalista igrzysk i tak musi zapracować na miejsce w kadrze, bo jest całe grono zawodników, którzy mogą go zastąpić. Im większa konkurencja tym silniejszy zespół – przyznał 32-latek.

Kriukow z dwóch ostatnich igrzysk olimpijskich przywoził medale. Do złota z Vancouver dołożył srebro przed własną publicznością w Soczi. Rosjanin liczy na to, że w Korei Południowej jego kolekcja ponownie się powiększy. – Wiadomość o tym, że igrzyska odbędą się w Pjongczangu przyjąłem ze spokojem. W głowie przemknęła mi tylko jedna myśl: nigdy nie zdobyłem tam żadnego medalu – skwitował Rosjanin.

Źródło: Olympic.ru

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *