[NASZ WYWIAD] Heidi Weng: Dziś potrafię się z tego śmiać

Heidi-WengHeidi Weng ma 25 lat i już ogrom sukcesów na koncie. Od zawsze nazywana wielkim talentem i następczynią Marit Bjoergen. W naszym wywiadzie przyznała, że nadchodzącej zimy celuje w mistrzostwa świata w Lahti. Wierzy też w Justynę Kowalczyk. Z norweską gwiazdą biegów narciarskich rozmawiali Daniel Topczewski i Mateusz Król.

M.K, D.T: Jaki był dla Ciebie ostatni sezon? Kiedy nastąpił punkt przełomowy?
H.W: Moimi głównymi celami minionej zimy były Tour de Ski oraz Ski Tour Kanada. Na przełomie lutego i marca nastąpił taki dobry moment, znalazłam się w bardzo dobrej formie. Bardzo cieszyłam się, kiedy byłam liderem touru w Kanadzie.

MK, D.T: Byłaś dla siebie bardzo surowa, kiedy w minionym sezonie finiszowałaś zbyt szybko w trakcie jednych zawodów…
H.W: Dzisiaj potrafię się już z tego śmiać.

MK, D.T: Jak przygotowania do następnej zimy?
H.W: Wszystko u mnie w porządku. Jedyną nowością, jeśli można to tak nazwać, jest zwiększona objętość treningów, a mniej treningu ciężkiego.

MK,D.T: Jesteś zadowolona, że Roar Hjelmeset został trenerem kadry?
H.W: Roar Hjelmeset był moim trenerem od 18 roku życia, więc znam go bardzo dobrze. To jest świetna rzecz, że teraz zrobił krok w kierunku zostania trenerem kadry.

MK,D.T: Jesteś bardzo ambitną zawodniczką i dlatego jesteśmy ciekawi, jakie cele stawiasz sobie następnej zimy. Puchar Świata czy Lahti?
H.W: Moim celem na najbliższy sezon są oczywiście mistrzostwa świata. Tak, Lahti to będzie najważniejszy moment nadchodzącej zimy. Trzeba pamiętać jednak, że to będzie bardzo trudne, aby wziąć w pełni udział w Lahti, kiedy drużyna składa się z tak wielu dobrych norweskich biegaczek. Jednak zrobię wszystko, aby dostać się do drużyny.

MK, DT: Myślisz, że Marit Bjoergen powróci na szczyt następnej zimy?
H.W: Marit jest moją idolką. Jestem pewna, że wróci na szczyt.

MK, DT: Jak to robisz, że jesteś tak młoda, a masz już na koncie tyle sukcesów?
H.W: Trenuję bardzo ciężko i mam wiele szczęścia, że mogę biegać z Marit Bjoergen i Therese Johaug, które motywują mnie cały czas, abym stale się rozwijała w tej dyscyplinie.

MK, DT: Heidi Weng ulubione odreagowanie po zawodach?
H.W: Sen.

MK, DT: Jaki moment w karierze był dla Ciebie najważniejszy?
H.W: Byłam bardzo szczęśliwa, kiedy odniosłam pierwsze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Bardzo lubię, kiedy zwyciężamy w zawodach sztafet wspólnie z dziewczynami. Natomiast złoty medal mistrzostw świata w Val di fiemme (2013) w sztafecie, był najlepszym momentem w mojej dotychczasowej karierze.

MK, DT: Wierzysz, że Justyna Kowalczyk będzie walczyła jeszcze o wysokie laury?
H.W: Wierzę w to, że Justyna wróci do dawnej formy na mistrzostwa. Przecież już wcześniej bywała najlepsza na dystansie 10 kilometrów stylem klasycznym w Lahti.

MK, DT: Startowałaś w Szklarskiej Porębie w 2012 roku, jakie masz wspomnienia z tego wydarzenia?
H.W: Szklarska Poręba kojarzy mi się z bardzo dobrymi trasami i bardzo chciałabym wrócić do Polski znowu. Pamiętam wspaniałą atmosferę z ogromną liczbą kibiców, którzy dopingowali nam na trasie.

MK, DT: Co myślisz o całym zamieszaniu w okół astmy?
H.W: O astmie w naszym sporcie dyskutuje się od kilku lat. Znowu pojawił się jednak większy problem, jest mi bardzo przykro z tego powodu.

Dziękujemy za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *