Medalowe historie olimpijskie: Po prostu można zwariować ze szczęścia – dwa złote medale Kamila Stocha w Soczi

fot: Grzegorz Momot/PAP

Igrzyska Olimpijskie w Soczi przyniosły dla Polski cały szereg wielkich sukcesów w sportach zimowych. Zdobywaliśmy medale w biegach narciarskich, łyżwiarstwie szybkim oraz skokach narciarskich. Głównym bohaterem dzisiejszej historii będzie reprezentant skoków narciarskich Kamil Stoch, który nie pozostawiając złudzeń rywalom zdobył tam wszystko co było możliwe.

Kamil Stoch jest obecnie najbardziej znanym zawodnikiem dla kibiców sportów zimowych w naszym kraju. Polak urodził się 25 maja 1987 roku w Zakopanem. Od małego wykazywał zainteresowanie sportami zimowymi, w wieku trzech lat uczył się jeździć na nartach, a rok później skakał na skoczniach budowanych wspólnie z kolegami koło domu. Pierwsze narty skokowe dostał od wujka w wieku sześciu lat, a dwa lata później zapisał się do klubu LKS Ząb, gdzie początkowo trenował kombinację norweską.

W Pucharze Świata zadebiutował 17 stycznia 2004 roku w Zakopanem zajmując 49. pozycję. Na swoim koncie posiada 22 wygrane w Pucharze Świata oraz 44 miejsca na podium. W ubiegłym sezonie odniósł triumf w Turnieju Czterech Skoczni. Stoch zdobył także indywidualne złoto podczas Mistrzostw Świata w Val di Fiemme w 2013 roku, podczas tych samych mistrzostw zdobył brązowy medal w drużynie razem z Maciejem Kotem, Piotrem Żyłą i Dawidem Kubackim. W tym samym składzie drużynowym triumfował również podczas tegorocznych Mistrzostw Świata w Lahti. To tylko cząstka bogatej kariery naszej rakiety z Zębu, dzisiaj jednak skupimy się na najważniejszej zdobyczy naszego mistrza jaką niewątpliwie są dwa złote medale Olimpijskie wywalczone w 2014 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi.

Kamil zdecydowanie znajdował się w gronie faworytów do walki o medale, wszyscy Polacy mocno wierzyli, że będzie w stanie powtórzyć sukces Wojciecha Fortuny sprzed 45 lat. Obok niego kandydatów do medali było wielu m.in. Peter Prevc, Severin Freund, Anders Bardal czy też sympatyczny weteran skoków narciarskich Noriaki Kasai.

W dniu pierwszego konkursu indywidualnego na skoczni normalnej 9 lutego Kamil obudził się chory, ze stanem podgorączkowym. Lekarz i fizjoterapeuta naszego reprezentanta robili wszystko aby postawić Polaka na nogi. Podczas serii próbnej Kamil uzyskał w swoim skoku tylko 96,5 metra co dałoby mu 10.lokatę.Na szczęście później było już tylko lepiej. Prawdę mówiąc Polak już podczas pierwszej serii znokautował rywali uzyskując w swoim skoku odległość 105,5 metra. Podczas drugiej serii Stoch postawił już tylko kropkę nad „i”, lądując na odległości 103,5 metra w niesamowitym stylu,który został oczywiście doceniony przez sędziów dwiema notami 20- punktowymi. W pamięci utkwiły mi słowa Włodzimierza  Szaranowicza, który nie ukrywał radości z wielkiego sukcesu Kamila – Złoty medal! Złoty medal! Po prostu można zwariować ze szczęścia! I zwariowaliśmy…oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dodam również, że Kamil triumfował z przewagą aż 12,7 punku nad drugim Peterem Prevcem. Taki wynik na skoczni normalnej jest prawdziwym nokautem, gdyż ciężko na niej wyraźnie odskoczyć rywalom.

Trzy dni później nadszedł dzień, w którym serca kibiców  zadrżały, Polak podczas treningu na dużej skoczni upadł, w wyniku czego doznał stłuczenia i skręcenia stawu łokciowego. Na szczęście upadek nie przeszkodził Kamilowi dwa dni później zdobyć kolejnego złotego medalu. 15 lutego odbył się drugi konkurs indywidualny, tym razem rozgrywany był na skoczni dużej. Stoch uzyskał w swoich  skokach odległości 139 metrów i 132,5 metra,a tuż za nim sklasyfikowany został sympatyczny Japończyk Noriaki Kasai. Tutaj przewaga Polaka nie była już tak duża, gdyż wygrał z Japończykiem tylko o 1,3 punktu.

Kamil Stoch został pierwszym polskim sportowcem w historii, który zdobył dwa złote medale na jednych zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Tym niesamowitym osiągnięciem żyli wszyscy Polscy kibice, to było spełnienie marzeń 12-latka,który marzył o wielkiej sportowej karierze i ciężką pracą osiągnął wielki sukces. Ten wspaniały sezon Polak zwieńczył zdobywając kryształową kulę za sezon 2013/2014.

Już za niespełna cztery miesiące rozpoczną się kolejne Zimowe Igrzyska Olimpijskie, zawodnicy rywalizować będą w koreańskim Pjongczang, czy również tym razem Kamil Stoch odegra w nich główną rolę? A może szczęście dopisze innemu reprezentantowi Polski? Odpowiedzi na te pytania poznamy już za lekko ponad dwa miesiące.

Źródło: informacja własna/wikipedia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *