Mackenzie Boyd-Clowes: „To smutne, że nie odnosimy sukcesów”

Mackenzie Boyd-Clowes na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu zajął dwudzieste szóste miejsce w konkursie na skoczni normalnej i dwudzieste pierwsze na dużej. W jednym z najnowszych wywiadów przyznaje, że czuje się usatysfakcjonowany swoimi rezultatami, ale bynajmniej nie patrzy z optymizmem w przyszłość, mając na myśli stan skoków narciarskich w Kanadzie.

Boyd-Clowes jest jedynym Kanadyjczykiem, który regularnie bierze udział w Pucharze Świata. Dotychczas jego największym osiągnięciem okazała się dziewiąta pozycja zajęta w konkursie lotów narciarskich w Bad Mitterndorf. W tym sezonie, w klasyfikacji generalnej ma na swoim koncie jedenaście punktów, ale z całkiem dobrej strony pokazał się na igrzyskach olimpijskich. – Dostanie się do finałowej trzydziestki może nie wydawać się spektakularnym sukcesem, ale dla takiego skoczka jak ja, to wyczyn – mówił w wywiadzie dla telewizji CBC. – W moim kraju skoki narciarskie to sport niszowy, właściwie nigdy nic szczególnego nie dokonaliśmy, więc mogę być zadowolony.

26-latek zwrócił także uwagę na stan swojej dyscypliny w Kanadzie. – To smutne, że nie odnosimy sukcesów. To wina braku odpowiednich obiektów i trenerów. Chciałbym w przyszłości zobaczyć jakąkolwiek poprawę tej nieprzyjemnej sytuacji.

W Calgary, rodzinnym mieście Boyd-Clowesa, znajduje się kompleks pięciu skoczni: K114, K89, K63, K38 oraz K15. Niestety duży obiekt jest nieużywany i popada w ruinę. – To ważne, żeby nasi juniorzy mieli gdzie się rozwijać – stwierdził sportowiec. – Jeśli pozwolimy skoczniom w Calgary dalej niszczeć, myślę, że nigdy nie będziemy w stanie zatriumfować – zakończył gorzko.

Źródło: www.fis-ski.com

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: