Maciej Maciusiak: Zawodnicy zrobili kolejny krok do przodu [WYWIAD]

Dzisiaj w Szczyrku odbyły się zawody o Puchar Prezesa PZN w skokach narciarskich. Wystąpiła w nich cała kadra C, prowadzona przez Macieja Maciusiaka. Jego zawodnicy zwyciężali w kategoriach Junior A i Junior B.  Z trenerem naszych juniorów po zawodach rozmawiał Mateusz Król. 

MK: Nietypowe zawody, trochę mieszana pogoda. Jak pan oceni dzisiejszą rywalizację i jak wypadli pana zawodnicy?

MM: Myślę, że zawody jak każde inne. Nigdy nie ma sprawiedliwych warunków. Pierwsza seria naprawdę w bardzo równych warunkach, w drugiej zaczynało troszkę mieszać, ale zawody bardzo udane dla mojej grupy.

MK: To już ostatnie tygodnie przygotowań przed najważniejszymi, czyli zimowymi zawodami. Jak wygląda forma pana zawodników i jak przebiegał sezon letni?

MM: To co chcieliśmy zrobić, zrobiliśmy. Za nami naprawdę dużo pracy. Zawodnicy, tak jak to było widać na tych zawodach, zrobili kolejny krok do przodu. Wiadomo, jeszcze nie wszyscy są w optymalnej dyspozycji. Motorycznie i z wagą zostało jeszcze parę procent do zrobienia. Myślę, że do zimy zdążymy.

MK: W poprzednim sezonie, gdy zaczynał pan pracę z tą grupą zawodników mówił pan, że ich forma faluje. Raz jest lepiej, a raz gorzej. Teraz też tak jest? 

MM: U każdego zawodnika tak jest, szczególnie w skokach narciarskich. Raz ten zawodnik jest lepszy na treningu, a na następnym wyskakuje ktoś inny. Na pewno liderami tej grupy są Paweł Wąsek i Bartosz Czyż. Doskakuje już do nich po kontuzji Tomek Pilch. Znaczny postęp zrobili Karol Niemczyk z Kacprem Juroszkiem. Bardzo fajna grupa i ciągle idą do przodu. Wydawało się rok temu, że nic z tego nie będzie, a jednak swoją pracą udowodnili, że jednak tak.

MK: Teraz całą uwagę kibiców i nie tylko, skupia kadra A. Czy wobec tego praca z juniorami jest trochę inna, może lżejsza? 

MM: W porównaniu z B kadrą, to jak najbardziej inaczej się pracuje. Wtedy była presja wyniku i ustalania składu co tydzień. Na pewno było większe psychiczne obciążenie, teraz jest znacznie spokojniej, bardziej na luzie. Praca bardzo się różni.

MK: Gdy trenował pan kadrę B to pana celem było to, żeby zawodnicy stratowali w Pucharze Świata. Jakie cele stawia pan przed swoimi podopiecznymi z kadry C? 

MM: Cel się nam nie zmienia. To Mistrzostwa Świata Juniorów w Kandersteg, w Szwajcarii. Musimy się na te zawody bardzo dobrze przygotować. Wiadomo po drodze myślę, że będą starty Pawła i Bartosza nawet w Pucharze Świata czy Pucharze Kontynentalnym, w którym jest teraz kwota czterech zawodników i to jest katastrofa dla nas wszystkich, dla reprezentacji, dla wszystkich startujących zawodników.

MK: Jak wyglądają plany treningowe kadry C w najbliższym czasie? 

MM: Teraz mamy trening motoryczny, nawet bez skoczni, tu na miejscu. W niedzielę, 15 października jedziemy na zgrupowanie.

Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *