LGP w Wiśle: Nieoficjalne treningi zagranicznych ekip za nami

(Fot. Jakub Balcerski)

W Wiśle rozpoczęła się już na dobre „skokowa gorączka”. Mimo, że na wczorajszy dzień nie zaplanowano żadnych oficjalnych sesji pod skocznię zawitało sporo kibiców by podziwiać treningi zagranicznych reprezentacji. 

Nie wszystkie drużyny zameldowały się w Wiśle w środę rano. Jednak te, które zdążyły się już wtedy zameldować w mieście pierwszych zawodów Letniego Grand Prix były zdeterminowane, by od razu zapoznać się z tutejszym, uważanym za dość trudny obiektem.

W pierwszej, porannej sesji uczestniczyli reprezentaci Francji, Kazachstanu, Słowenii, Włoch oraz Norwegów. Uwagę widzów mogła zwrócić dość słaba postawa Petera Prevca, który nie notował prób imponujących wynikiem ani stylem. Zupełnie inaczej prezentował się jednak podczas sesji popołudniowej. Wtedy niemalże każdy jego skok był ponad 120-metrową odległością. Wtedy na skoczni w Wiśle-Malince poza powracającymi na skocznię Norwegami oraz właśnie Słoweńcami pojawili się również Czesi oraz Japończycy. Poza wspomnianym Prevcem dominowała też dobra dyspozycja Daniela Andre Tande oraz Andersa Fannemela. Widać, że poza Polakami to właśnie Norwegowie oraz Słoweńcy będą najbliżej zwycięstwa w konkursie drużynowym. W indywidualnej rywalizacji może na to już wpłynąć sporo innych czynników.

Do wymienionych reprezentacji dołączyli też Szwajcarzy oraz przyjeżdżający później Niemcy oraz Austriacy – osłabieni nieco brakiem największych gwiazd, choćby Markusa Eisenbichlera, Stefana Krafta oraz Michaela Hayboecka. Mamy jednak nadzieję, że każda z reprezentacji pokaże się z jak najlepszej strony i zapewni sporo emocji tylko czekającym na to kibicom.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *