Krzysztof Biegun: Wierzę, że obudzi się stary Krzysiek [wywiad]

krzysztof-biegun-032-1024x681

W obecnych kadrach skoczków narciarskich, jest tylko czterech zawodników, którzy na swoim koncie mają choćby jedno zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata. Najmłodszym z nich jest Krzysztof Biegun, który trzy lata temu zwyciężył w inauguracyjnym konkursie Pucharu Świata w Klingenthal i przez moment był liderem klasyfikacji generalnej. Zawodnik Kadry B opowiedział nam o swojej aktualnej dyspozycji po kontuzji, pamiętnym zwycięstwie i planach na przyszłość, rozmawiała Anna Felska. 

A.F: Czy odczuwasz jeszcze skutki kontuzji?

K.B: Czuję delikatny ból, szczególnie zawsze przed aktywnością jakąkolwiek, gdy noga jest zastana. Później już po porządnej rozgrzewce, jest dobrze.

A.F: Przed tobą ostatnie szlify formy przed zimą. Jak ocenisz swoją aktualną dyspozycję? Czy kontuzja mocno odbiła się na twojej formie?

K.B: Zwyżkowo, skacze mi się coraz lepiej i pewniej. Odzyskuję dobre czucie, z czego się bardzo cieszę.

A.F: Od wiosny trenujesz z Robertem Mateją. Czy widać dużą różnicę w przygotowaniach i treningach pomiędzy metodami trenera Maćka Maciusiaka?

K.B: Metody są nałożone odgórnie, plan treningowy dostajemy od Stefana (przyp. red. Horngachera). Są jednak trochę inne niż w poprzednich sezonach, ale szybko się nauczyliśmy.

A.F: Po ostatnim sezonie wiele mówiło się o rywalizacji kadry A i B oraz niemiłej atmosferze. Po zmianie trenera kadry A na Stefana Horngachera, kadry częściej trenują razem. Jak ta atmosfera wygląda teraz?

K.B: Atmosfera jest w porządku, widać współpracę. Ja szczególnie można powiedzieć ją odczułem, bo podczas letniego pauzowania w zawodach, miałem okazję skorzystać z dwóch zgrupowań z kadrą A, które dały mi duży progres.

A.F: Niebawem miną trzy lata od twojej wygranej w zawodach Pucharu Świata w Klingenthal. Jak wspominasz ten konkurs?

K.B: Miło wspominam, jak najbardziej. Lecz czuję też trochę niedosyt, że trochę długo trwa odbudowa mojej formy z tamtego czasu.

A.F: Czy nie uważasz, że to zwycięstwo w Pucharze Świata, w pewnym momencie zaczęło ciążyć? W mediach zrobił się szum, co poskutkowało chyba zbyt dużą presją?

K.B: Tak, zaczęło. Sam sobie też nałożyłem presję, która nie była w ogóle potrzebna.

A.F: Za tobą dwa trudniejsze sezony, w których nie udało się z powodzeniem punktować w zawodach Pucharu Świata. Niektórzy zawodnicy np. Olek Zniszczoł, Dawid Kubacki czy Maciej Kot, rozpoczęli współpracę z psychologiem. Czy ty też z takiej możliwości korzystasz?

K.B: Tak, korzystam. Zależy mi bardzo na tym, by wróciła radość ze skakania, a nie obowiązek. Gdy będzie radość i zabawa, będą wyniki. Ciężko pracuje nad tym i jestem na dobrej drodze.

A.F: Kadra A ma za sobą zgrupowania na torach lodowych. Czy kadra B miała możliwość treningu na takiej nawierzchni, czy korzystacie ze skoczni w kraju? Jakie są wasze najbliższe plany treningowe?

K.B: Razem z A kadrą byliśmy na torach w Hinzenbach. A dziś  (przyp. red. kadra do Ramsau udała się we wtorek), już udajemy się na śnieg do Ramsau.

A.F: Jakie masz cele na nadchodzący sezon? Czy ponownie zobaczymy Krzyśka Bieguna w Pucharze Świata? 

K.B: Ustabilizowanie wysokiego poziomu i jak już wspomniałem radość ze skakania. Chciałbym powrócić do Pucharu Świata jak najbardziej i do tego będę dążył. Wierzę, że obudzi się stary Krzysiek Biegun.

Dziękuję za rozmowę.

One thought on “Krzysztof Biegun: Wierzę, że obudzi się stary Krzysiek [wywiad]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *