Krista Pärmäkoski gotowa do rozpoczęcia sezonu olimpijskiego. „Myślę, że będę w stanie wygrywać”

Krista Pärmäkoski w ubiegłym sezonie była najlepszą fińską biegaczką. 26-latka zdobyła dwa medale podczas mistrzostw świata w Lahti i zajęła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W rozmowie z yle.fi Pärmäkoski daje do zrozumienia, że jest gotowa, aby w tym roku zrobić krok do przodu i zdobyć złoto igrzysk olimpijskich.

Krista Pärmäkoski była jedną z czołowych postaci zakończonego w marcu sezonu 2016/2017. Finka, w której od lat pokładano duże nadzieje na przyszłość, minionej zimy jedenastokrotnie stanęła na podium zawodów Pucharu Świata i zdobyła dwa medale mistrzostw świata w Lahti. 26-latka w rozmowie z yle.fi opowiedziała o swoich planach na nadchodzące miesiące i zdradziła, gdzie zamierza startować. Finka zmagania w tym roku rozpocznie zatem od Pucharu FIS w Muonio, potem przeniesie się do Rovaniemi (Puchar Finlandii) i do Kuusamo na inaugurację Pucharu Świata. W styczniu Pärmäkoski razem z całą reprezentacją pojawi się na zgrupowaniu wysokogórskim w Seiser Alm.

26-letnia biegaczka w rozmowie z fińskim nadawcą radiowo-telewizyjnym Yle przyznała również, że w Pjongczang pojawi się około dziesięć dni przed pierwszym startem, aby lepiej przystosować się do warunków panujących w Korei Południowej i do tamtejszej strefy czasowej. – Do Pjongczang wylecimy z Helsinek. Podróż jest zaplanowana tak, aby pojawić się na miejscu około dziesięć dni przed pierwszym biegiem (bieg łączony 10 lutego – przyp. red.) – mówi Pärmäkoski. – Trener powiedział mi, że jestem gotowa na to, aby wystartować na wszystkich sześciu dystansach. Trudno jednak przewidzieć co się wydarzy. Jeśli wygram sprint w Ruce w listopadzie to mogę się pokusić o start na tym dystansie na igrzyskach – dodaje Finka.

Wicemistrzyni olimpijska z Soczi zdradziła również która biegaczka, według niej, będzie najgroźniejsza nadchodzącej zimy. – Norwegowie z pewnością będą mocni. Ingvild była słabsza w ubiegłym sezonie, ale ona cały czas podnosi swój poziom i teraz z pewnością będzie mocniejsza. Mam też nadzieję, że my, Finowie, również będziemy na czele, a ja wreszcie zacznę wygrywać – zakończyła Finka.

Źródło: YLE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *