Koudelka wraca do dobrej formy – „Lato dało mi dużo satysfakcji”

Roman Koudelka, najlepszy czeski skoczek narciarski wraca na właściwie tory. W cyklu Letniego Grand Prix zajął 8. miejsce. O swoich problemach i obecnej formie opowiedział w wywiadzie dla czeskiego portalu skoky.net. 

Koudelka po dwóch dobrych sezonach 2014/2015 i 2015/2016, w minionym zanotował spadek formy. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął dopiero 25. pozycję. W jego życiu zaszło wiele zmian, teraz jednak wszystko wydaje się układać. – To były trudne chwile,  stanąłem w miejscu. Próbowaliśmy zmienić wiele rzeczy, ale to nie działało. Potem urodził się mój syn Karel, co było dla mnie całkiem nowym przeżyciem. Teraz po długim czasie czuję, że wszystko jest w porządku. To lato dało mi dużo satysfakcji. Mam tylko nadzieję, że przeniesie się to na zimę – mówi.  Nadchodzący sezon to przede wszystkim Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang. Czy dla Czecha to właśnie główny cel tej zimy? – Prawdopodobnie dla każdego sportowca najważniejsze są igrzyska, co rozumiem. Ale ja nie chcę ponownie skupiać się na igrzyskach olimpijskich, sezon jest długi i jest wiele do zdobycia. To, co mnie przyciąga, to mistrzostwa świata w lotach. Zmieniłem fazę lotu, dlatego nie mogę się doczekać konkursów lotów narciarskich. Chciałbym jednak, aby cały sezon wyglądał świetnie, i mam nadzieję, że będzie kilka medali – opowiedział o swoich planach Czech.

Niedawno Jakub Janda, najstarszy i najbardziej utytułowany skoczek z czeskiej drużyny kandydował w wyborach parlamentarnych i wkrótce zostanie posłem. Koudelka, w przeciwieństwie do kolegi, stara trzymać się od polityki z daleka, choć na wybory chodzi. – Nie bardzo radzę sobie z polityką, nie angażuję się w to – przyznał.

Czeska kadra, podobnie jak Polacy, ma już za sobą pierwsze skoki na torach lodowych w Garmisch-Partenkirchen oraz Oberstdorfie. Jak zdradza Roman, Czesi liczą na to, że uda się przygotować skocznię w Wiśle przed inauguracją Pucharu Świata, żeby mogli odbyć tam pierwsze skoki na śniegu.

źródło: skoky.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.