Kombinatorzy szykują się do sezonu pod okiem nowego trenera. „Praca jest, a swoje trzeba robić”

Po zakończeniu sezonu 2018/19 doszło do istotnych zmian w kadrze naszych kombinatorów norweskich. Karierę zakończył Paweł Słowiok, a nowym trenerem został były skoczek i kombinator Tomasz Pochwała, który opowiedział nam o przygotowaniach do nadchodzącego sezonu w kombinacji norweskiej.

Jarosław Gracka: Jak pan się odnajduje w roli trenera kadry A? Jak się pan czuje w nowej roli?

Tomasz Pochwała: Odnajduje się normalnie – praca podobna, zawodnicy są, zmieniła się kategoria wiekowa, inna też jest odpowiedzialność. Praca jest, a swoje trzeba robić.

Jak idą przygotowania do sezonu? Jakie plany treningowe na następne miesiące?

Przygotowania zaczęliśmy już w kwietniu. Najpierw były badania, potem okres siłowo-wytrzymałościowy. W czerwcu weszliśmy pierwszy raz na skocznie, teraz ten tydzień będzie luźniejszy, bo wczoraj skończyliśmy dłuższe zgrupowanie w Planicy. W przyszłym tygodniu wracamy do treningów. Najpierw jeszcze przygotowanie wytrzymałościowe, z końcem miesiąca trenujemy na skoczni w Szczyrku

Fanów kombinacji interesuje co się stało z Wojtkiem Marusarzem, który był rok temu w kadrze A, a potem z niej zniknął. Chodziło o sprawy czysto sportowe, np. wyniki, czy w grę wchodziły też inne sprawy?

O wyniki, też trochę o problemy wagowe. Jedno z drugim się tak skumulowało i Wojtka nie ma dziś w kadrze. Przyczyny więc nieobecności Wojtka w kadrze są czysto sportowe.

W tym sezonie karierę zakończył Paweł Słowiok. Zrobił to dość niespodziewanie, bo po dość udanych dla kombinatorów MŚ. Czy jego nieobecność odczuwana jest w kadrze?

Nie czuć jego nieobecności w kadrze. Oczywiście – szkoda, że nie trenuje, zwłaszcza że w Polsce jest odczuwalny brak zawodników, także każdego, który odchodzi żal. Ale to jego wybór życiowy, a życie toczy się dalej. Nikt raczej po nim nie płacze, taka była jego decyzja, a inni robią dalej swoje. Kiedyś jak kończył karierę Adam Małysz, wszyscy się też zastanawiali co to będzie. A jego następcy skaczą i odnoszą sukcesy. Kiedyś też Kamila braknie. Takie jest życie.

Jakby pan miał porównać warunki, które mają zawodnicy u nas w Polsce, do warunków w tych wiodących krajach, jak Norwegia, Niemcy, czy Austria to gdzie są największe różnice?

Przede wszystkim w przygotowaniu dzieci. Tam dzieci są technicznie wszystkiego nauczone i jak idą do kadry to tak naprawdę robią tylko ciężki trening i szlifują umiejętności. U nas jak się na treningi bierze młodych juniorów, to właściwie trzeba ich uczyć dopiero biegania. Takie jest moje pierwsze spostrzeżenie.

Pozostaje nam podziękować za rozmowę i życzyć sukcesów w prowadzeniu kadry.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: