Kombinacja norweska także dla kobiet

 

Kombinacja norweska zawsze kojarzyła się tylko z męską rywalizacją. Jednak w sezonie 2017/18 po raz pierwszy w historii kobiety zadebiutowały w Pucharze Kontynentalnym. Skoro od lat panie biegają na nartach, a od kilku rozwinęła się rywalizacja w skokach narciarskich, to nic nie stało na drodze, aby zaczęły startować również w kombinacji norweskiej.

Pierwszy cykl Pucharu Kontynentalnego miał składać się z 6 konkursów, ale z powodu złych warunków nie odbyły się zawody w Estońskim Otepaa, przez co panie startowały tylko czterokrotnie. Najlepiej prezentowała się Rosjanka Stiefanija Nadymowa, która triumfowała aż w 3 zawodach, tylko raz została pokonana przez japonkę Ayane Miyzaki. Te dwie zawodniczki zajęły czołowe pozycję w całej klasyfikacji, a podium uzupełniła Niemka Jenny Nowak.

Zawodniczki przygodę z dwubojem narciarskim zaczynał w różny sposób. Stiefanija Nadymowa na początku kariery zajmowała się skokami narciarskimi. – Zaczęło się to w Kudymkar w regionie Perm, skąd pochodzę. W 2010 roku wraz z bratem odwiedziliśmy letni obóz sportowy dla dzieci, a pod koniec zimy po raz pierwszy zaproponowano mi skakanie na naszej skoczni. Zgodziłam się i tak zaczęła się moja przygoda ze sportem. Już po dwóch latach znalazłam się w kadrze narodowej, ale po kolejnych dwóch w trakcie skoków treningowych w Niżnym Tagiłe źle wylądowałam i mocno uderzyłam głową o zeskok. Po tym wypadku straciłam cały sezon i myślałam o rzuceniu tego sportu. Pewnego dnia mój trener Sergey Chervyakov zasugerował, aby spróbować w kombinacji norweskiej. Od razu spodobał mi się ten pomysł i już po pierwszych treningach wiedziałam, że dobrze zadecydowaliśmy – opowiada zwyciężczyni PK.

Natomiast Jenny Nowak rozpoczęła swoją przygodę od biegów narciarskich. – Jeden z kolegów mojej mamy polecił mi klub SC Sohland. Właściwie to miałam na myśli po prostu uprawiać narciarstwo biegowe, ale mój trener natychmiast zapytał mnie czy nie chciałabym także skakać, oczywiście zgodziłam się. Pozostało to do dziś! Najbardziej podoba mi się to, że mimo słabszego skoku nadal mam szanse na dobry wynik za sprawą poprawy w biegu – wyznaje niemiecka zawodniczka. 

Damska rywalizacja w kombinacji norweskiej jest dopiero na początku rozwoju, zatem zawodniczki cały czas uczą się nowego sportu. – Simon Ammann jest moim sportowym idolem. Jednak w ostatnim czasie najlepiej skacze Kamil Stoch, uważam, że powinien być nazwany wzorem do naśladowania – przyznaje Nadymowa. Natomiast niemiecka zawodniczka jako inspirację uznaje swojego rodaka Erica Frenzela. – On się nigdy nie poddaje, nawet jeśli czasami idzie mu nieco słabiej, a do tego jest bardzo miły – uważa Nowak.

Z racji, że jest historia tej dyscyplina jest bardzo krótka z roku na rok możemy spodziewać się oprócz wyższego poziomu także większej ilości startów zawodniczek. Najprawdopodobniej w niedługiej przyszłości panie będą również startować w Pucharze Świata, a być może za kilka lat na Mistrzostwach Świata oraz Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Przynajmniej taką nadzieję mają sportsmenki, które chciałyby również jak sportowcy w innych dziedzinach móc rywalizować o najwyższe laury. – Wierzę, że rosyjski hymn będzie częściej grany w przyszłości. Nadchodzący sezon będzie bardzo ciężki, ale rywalizacja w Pucharze Kontynentalnym oraz w Letniej Grand Prix spowoduje, że kalendarz będzie dla mnie bardzo ciekawy. Mam nadzieję, że będę skakać równie dobrze jak tej zimy – dodała Nadymowa.

Źródło: fis-ski/Informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *