Klaebo proponuje zmiany w Pucharze Świata

fot: Jakub Balcerski

Johannes Hoesflot Klaebo w rozmowie z norweskimi mediami przyznał, że w Pucharze Świata powinno dojść do kilku zmian. Jedną z głównych propozycji trzykrotnego mistrza olimpijskiego jest rozgrywanie większej liczby zawodów na trasach miejskich. – Myślę, że krótsze pętle są tym, do czego powinniśmy zmierzać – mówi Norweg.

Johannes Hoesflot Klaebo to niekwestionowany mistrz sprintu ostatnich sezonów. Norweg, mimo młodego wieku, ma w swoim dorobku m.in.: tytuł mistrza olimpijskiego z Pjongczangu, złoto czempionatu globu z Seefeld i trzy małe kryształowe kule w tej specjalności (od sezonu 2016/2017).

23-letni biegacz, który uwielbia rywalizację bark w bark i bliski kontakt z kibicami, jest entuzjastą zmian w zawodach najwyższej rangi. Na niespełna miesiąc przed inauguracją Pucharu Świata w biegach narciarskich Klaebo w rozmowie z norweską TV2 przyznał, że według niego więcej biegów powinno być rozgrywanych w dużych miastach. – Gdybym miał zdecydować o kilku zmianach to bez cienia wątpliwości przeniósłbym zawody Pucharu Świata do dużych miast. Jedne z najciekawszych tras są w Dreźnie i ​​Drammen – mówi Norweg. – Tam jest ciasno, jest akcja, są pojedynki i emocje. Być może nie jest to najprostszy bieg, ale ludziom podoba się to, co oglądają. Myślę, że krótsze pętle są tym, do czego powinniśmy zmierzać – dodaje.

Trzykrotny mistrz olimpijski z Pjongczangu uważa również, że biegi sprinterskie są ciekawsze od dystansowych, gdyż to właśnie w sprintach jesteśmy świadkami dużo większej rywalizacji i ciężko przewidzieć kto okaże się zwycięzcą. Norweg przy okazji zdradził, że jest wielkim zwolennikiem biegów na 100 metrów. – Im więcej emocji tym większe zainteresowanie kibiców. Na zawody trzeba ściągnąć więcej zawodników, którzy mogą walczyć o zwycięstwo. Jeśli jest to sprint, to jest więcej osób, które mogą tam wygrać niż w biegu dystansowym – tłumaczy Klaebo.

Norweski mistrz w rozmowie z TV2 odniósł się także do planów na najbliższy sezon. 23-latek przyznał, że nie planuje odpuszczać biegów dystansowych, ale jednym z ważniejszych punktów w kalendarzu będą dla niego sprinty miejskie w Dreźnie. – Nawet jeśli będę musiał pojawić się tam zaraz po Tour de Ski, to zrobię to. Byłem tam dwa lata temu. Tam mamy dwie krótkie pętle, jest strasznie ciasno, zdarzają się upadki, a to najlepsza rozrywka dla widzów – mówi Norweg.

Źródło: TV2.no

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: