Kamila Żuk pójdzie w ślady Greisa? „Jest dla nas wzorem”

fot. Mateusz Król

Kamila Żuk podczas biathlonowych mistrzostw Polski w Czarnym Borze sięgnęła po brązowy i srebrny medal. Obiecująca polska zawodniczka opowiedziała nam o swoich przygotowaniach i celach na nowy sezon. – Przede wszystkim chcę wreszcie zacząć stabilnie punktować. To jest taki mój przyziemny cel na przyszły sezon – przyznała Żuk po sobotnim sprincie.

Mateusz Król: Zadowolona z dzisiejszego występu?

Kamila Żuk: Na dzień dzisiejszym jestem zadowolona, bo niestety w ostatnim tygodniu dopadło mnie przeziębienie i zmęczenie. Przeleżałam trochę czasu w łóżku. Na ten moment i na obecne możliwości, jestem zadowolona z tego, że byłam w stanie zmusić się do takiego wysiłku i powalczyć na naprawdę dobrym poziomie. Pod względem strzelania była to jednak totalna klapa. Nie ma tutaj żadnego usprawiedliwienia. Udowadniam jednak sobie w ostatnim czasie, że potrafię bardzo dobrze strzelać, zatem dzisiaj był to po prostu przypadek.

Jeśli powiem, że Kamila Żuk przegrała dzisiaj tylko z siłą doświadczenia, to mocno się pomylę?

To nie byłaby wcale pomyłka. To, że jestem trzecia, jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Startując wśród tak utytułowanych zawodniczek i przede wszystkim starszych ode mnie, bo nie ukrywajmy, że chociaż jestem już bez ulg seniorką, to nadal jestem najmłodsza. To mnie gdzieś w środku motywuje i wiem, że mogę powalczyć.

Utytułowanego macie także nowego trenera. To jego doświadczenie, to chyba ogromny plus, prawda?

Oj, tak. Trener jest dla nas wzorem do naśladowania. Już w tym momencie pokazał nam bardzo wiele dobrego. Jest to człowiek, któremu my, jako zawodniczki przygotowujące się do sezonu, możemy zaufać w stu procentach. To, co on osiągnął w tym sporcie, dodaje nam wiary, motywacji i zaparcia do tego, abyśmy dążyły do takich sukcesów, jakie on osiągał.

Ty jesteś osobą, która budzi spore zainteresowanie opinii publicznej. To przeszkadza, czy bardziej pomaga?

Staram się o tym nie myśleć. Nie nakładam na siebie żadnej presji, bo sport potrafi być naprawdę brutalny. Raz się jest wysoko, a raz nisko. Gdybym miała zastanawiać się nad tym, co kto o mnie myśli, to przegrałabym sama ze sobą. Staram się po prostu dobrze wykonywać swoją robotę. Skupiam się na tym, co mam do wypracowania. Próbuję się na tym w spokoju skupić i przygotować do wykonania zadań.

Do czego Twoja robota ma Cię doprowadzić w tym sezonie? Jakie są Twoje oczekiwania?

Przede wszystkim chciałabym być stabilna na strzelnicy i naprawdę daję dużo z siebie, żeby tak było. Myślę, że to cały czas jest moją piętą Achillesa. Biegowo na pewno cały czas może być lepiej. Ciężko pracujemy, żeby urywać te sekundy i gonić czołówkę. Czy stawiam sobie jakieś cele? Przede wszystkim chcę wreszcie zacząć stabilnie punktować. To jest taki mój przyziemny cel na przyszły sezon.

Z Czarnego Boru dla Sportsinwinter.pl,
Mateusz Król

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: