Kamil Stoch skrytykował nowe przepisy FIS

DSCN1436-CopyMistrzostwa Polski w Wiśle był ostatnim sprawdzianem formy naszych skoczków przed zbliżającymi się zawodami Letniej Grand Prix w skokach narciarskich. Udało nam się wczoraj porozmawiać z Kamilem Stochem.

Nasz dwukrotny mistrz olimpijski podczas wczorajszego konkursu o tytułu mistrza kraju zajął 4. miejsce. Ocenił jednak, że obecna forma jest zadowalająca. – Na tym etapie przygotowań jest dobrze – przyznał Stoch. Kamil nie krył, że jest zadowolony z przebiegu konkursu. – Uważam, że w ostatnich tygodniach zrobiłem duży postęp. Chociaż to nie są jeszcze takie skoki, jakich oczekuję. Trzeba jednak spokojnie na to poczekać – dodał. Nasz rozmówca przyznał także, że warunki były dobre a wygrał najlepszy. – Kibice dopisali, pogoda również, czyli udane zawody – ocenił.

W ostatnim czasie sporo mówi się o nowych przepisach, które FIS wprowadził do regulaminu skoków narciarskich. W efekcie tego skoczkowie m.in. nie mogą dotykać dłońmi swojego ciała po zapięciu nart. – Federacja poszła ze skrajności w skrajność – mówi Kamil Stoch. Nasz skoczek przyznał, że przepisami się nie dyskutuje i pyta: – Czy wkrótce nie będzie można oddychać?

Zobacz wideo

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *