Kamil Stoch na konferencji po konkursie drużynowym

fot. Agnieszka Białek
fot. Agnieszka Białek

Kamil Stoch w bardzo dobrym humorze pojawił się na konferencji prasowej po konkursie drużynowym w Zakopanem. Nasza drużyna ponownie w stolicy polskich Tatr stanęła na podium. 

Po raz ostatni polska drużyna na podium w konkursie Pucharu Świata stała w Planicy w 2014 roku. – Czy stęskniłem się za podium? Nie tak bardzo jak za takimi skokami, jak dzisiaj czyli dalekimi, ładnymi i przede wszystkim sprawiającymi mi dużo frajdy. Nie tylko mi ale wszystkim ludziom, którzy tutaj nas dzisiaj oglądali. To było naprawdę bardzo przyjemne, pozytywne i bardzo wyczekane uczucie – mówił z uśmiechem Kamil Stoch.

Po problemach jakie miał ostatnio Kamil wydaję, że dzisiejszy konkurs był przełomowy i po wydarzeniach z Mistrzostw Świata w lotach nie ma już śladu. – Mam taką nadzieje, że to był ten konkurs, który otworzy nowy rozdział, nową kartę w mojej karierze. Na tym etapie nie mogę tego stwierdzić ani jakby o tym zapomnieć. Natomiast dzisiaj konkurs był bardzo pozytywny, bardzo trudny dla mnie, ponieważ ja w dalszym ciągu bardzo mocno pracuje nad tym, żeby te skoki były dobre, żeby wydobyć z siebie to, co jest najlepsze. Przy takim ciśnieniu jakie dzisiaj było, przy ponad 20 tysięcznej widowni i wiedząc, że podium jest w zasięgu, no to jest dość trudno na sobie skoncentrować ale się udało – wyjaśnia. – To nie jest tak, że teraz to już jest super, ekstra i mogę sobie usiąść na fotelu i czekać co mi przyniesie jutro. Rzeczywiście, to były dosyć trudne przeżycia ale też myślę potrzebne. One w którymś momencie mojej przyszłej jeszcze kariery, która mam nadzieje potoczy się jeszcze jakiś czas. Na pewno te doświadczenia mi pomogą i potrafią szybciej rozwiązać problemy, które będą się przydarzały – mówi.

Publiczność na skoczni w Zakopanem po raz kolejny stworzyła świetną atmosferę i pozytywną energią kibice ponieśli naszą drużynę na podium. – Oczywiście zawsze Zakopane jest magiczne pod tym względem, ja to czuje siedząc na górze. Słysząc, widząc po prostu tych wszystkim rozbawionych kibiców czekających na dalekie skoki, na pozytywne emocje i to mnie uskrzydla, dodaje więcej energii – potwierdza Stoch. – Z jednej strony te konkursy są bardzo trudne, ponieważ zdajemy sobie sprawę z pewnej presji, która jest. Z drugiej strony są też bardzo pozytywne, takie miłe, że jednak ci kibice są, chcą, oczekują od nas. Każdy z nas ma świadomość, że oczywiście ci kibice przychodzą tutaj nas oglądać. Oczekują w pewnym sensie wyniku ale tak naprawdę pokazują za każdym razem i to jest najpiękniejsze w naszych kibicach, że za każdym razem pokazują, że są z nami, niezależnie od tego czy jest dobrze czy jest źle. Ja tego doświadczam od początku tego sezonu. Dostaję mnóstwo informacji zwrotnych, że kibice są z nami, że wspierają nas i życzą nam jak najlepiej. To jest cała recepta na to, żeby sobie z tym poradzić. Cieszymy się, że są z nami ale nie są po to, żeby nam przeszkodzić a wręcz przeciwnie, są po to by nam pomóc – dodaje.

Każdy zawodnik z naszej drużyny wypełnił zadanie, jakie miał do wykonania, choć nie ustrzegli się drobnych błędów. Nasz mistrz olimpijski pochwalił jednak postawę Andrzeja Stękały, który jako najmłodszy członek drużyny spisał się bardzo dobrze. – Ja jako członek drużyny, jeden z czwórki, która dzisiaj wyskakała podium, nie chcę oceniać każdego po kolei. Mogę powiedzieć tylko, że jestem bardzo zadowolony z wyniku, jaki osiągnęła cała grupa. Nie tylko ta czwórka, która dzisiaj skakała ale wszyscy, którzy mieli w tym udział. To jest bardzo pozytywna chwila, pozytywny moment. Taki bardzo nam potrzebny, który uważam, że doda nam więcej wiary w to, co robimy. Więcej sił, więcej energii.

Kamil Stoch w swoich skokach uzyskał dzisiaj 134,5 oraz 132 m, co dałoby mu 5. miejsce w rywalizacji indywidualnej. Czy w jutrzejszym konkursie ma szansę wskoczyć na podium? – Na razie też muszę odpocząć po tym, co się dzisiaj stało. Przeanalizować pozytywy i negatywy, które się pewnie pojawiły. Nie uważam, że te skoki dzisiaj były bezbłędne, zwłaszcza ten w drugiej serii. Na jutro pójdę z takim samym nastawieniem jak dzisiaj, czyli skoncentruje się po prostu na sobie, na tym co mam do zrobienia, na pracy jaką mam wykonać. Wynik oczywiście im wyższy, tym bardziej pożądany. Uważam, że jeśli dobrze wykonam swoją pracę, wykonam ją tak, jak trzeba, to możemy się pozytywnie zaskoczyć – zapewnia Stoch.

Jeśli Wielka Krokiew nie zostanie w tym roku zmodernizowana, w przyszłym sezonie możemy nie obejrzeć zawodów w Zakopanem. – Skocznia była dzisiaj świetnie przygotowana, tutaj brawa dla organizatorów. Ja przynajmniej nie mam żadnych zastrzeżeń co do torów najazdowych, ani zeskoku. Wszystko na tip top. Jeżeli chodzi o to jak ona powinna wyglądać, no to myślę, że przydała by się modernizacja, zresztą o to walczymy już od paru lat. Nie tyle co Wielka Krokiew, co cały kompleks tutejszych skoczni. Jeżeli nie będzie skoczni, no to za kilkanaście lat nie będzie zawodników. Z tego co wiem to jest zaplanowana na przyszły rok modernizacja Wielkiej Krokwi. W planach też jest modernizacja małych skoczni. Kiedy dokładnie małe skocznie zostaną przebudowane tego nikt nie wie – kończy Stoch.


z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl 
Anna Felska 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.