Justyna Kowalczyk: „Nie odpuszczę Tour de Ski”

justyna kowalczyk
fot. Agnieszka Majczak

Konferencja prasowa Polskiego Związku Narciarskiego, która dotyczyła podsumowania sezonu zimowego, dobiegła końca. Zaproszeni goście, dziennikarze oraz sportowcy zapełnili wspaniałą salę. Na spotkaniu nie mogło zabraknąć Justyny Kowalczyk, która porozmawiała z nami o minionym i przyszłym sezonie.

Kowalczyk podczas zmagań zimowych ani razi nie uplasowała się indywidualnie na podium Pucharu Świata. Przyznaje, że to był dla niej bardzo ciężki sezon, ale znajduje w nim pozytywy. – Wyciągnęłam się z problemów zdrowotnych, a na mistrzostwach świata byłam czwarta i zdobyłam brąz w drużynie z Sylwią – mówi Justyna. Właśnie ten medal pozwolił naszej biegaczce uznać minioną zimą za „obronioną”.

Celem głównym na następny sezon, jest przygotowanie się do niego jeszcze lepiej, niż do poprzedniego. Justyna zamierza biegać przede wszystkim w maratonach, co zmusza ją do jeszcze bardziej wytrzymałościowego treningu. – W sezonie na pewno nie odpuszczę Tour de Ski – przyznała Kowalczyk. Najlepsza biegaczka w Polsce za dwa dni rozpocznie dwutygodniowy obóz w Zakopanem, gdzie w całym okresie treningowym pojawi się tylko raz. Następnie uda się do Sierra Nevada, a później pojawi się kilka zmian (np. lodowiec włoski, a nie austriacki). Justyna raczej wyklucza ponowne treningi w Nowej Zelandii. – Nie wiemy jeszcze, gdzie udamy się na narty w sierpniu, ponieważ nie chciałabym tracić czasu na podróże do Nowej Zelandii – przyznała dwukrotna mistrzyni olimpijska w biegach.

W nadchodzącym sezonie zimowym prócz prestiżowego Tour de Ski, pojawić ma się nowy turniej w Kanadzie. Te zmagania mają zakończyć cykl Pucharu Świata. Justyna Kowalczyk na te zawody reaguje z uśmiechem. Rywalizacja będzie z pewnością wielkim wyzwaniem, gdyż większość zawodników opada już z sił. – Chciałabym tam powalczyć, zwłaszcza, że biegi zapowiadają się tam całkiem korzystnie – przyznała narciarska z Kasiny Wielkiej. Dwa toury w jednym sezonie, to może być spore obciążenie. Zdaniem Justyny, poziom wytrenowania sportowców jest na tyle wyskoki, że nie powinno być większych problemów.

Więcej TUTAJ

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *