Jakub Janda: „Zamiast wykorzystać moje sukcesy, dostawałem kłody pod nogi”

Jakub Janda był wielkim czeskich, który odnosił takie sukcesy jak zwycięstwo Turnieju Czterech Skoczni, czy zdobycie Pucharu Świata. Dziś 39-latek jest już na sportowej emeryturze, a aktualnie zasiada w Izbie Poselskiej z ramienia partii ODS. Niedawno skoczek udzielił ciekawego wywiadu dla portalu denik.cz, gdzie poruszył wiele ciekawych wątków. 

Według zwycięzcy Pucharu Świata jednym z powodów słabego w tym sezonie występu czeskich skoczków jest, to, że inne reprezentacje w skokach narciarskich uciekły Czechom, a wpływ na taki stan rzeczy ma ilość pieniędzy wydawanych na sprzęt w tej dyscyplinie. Przykładowo Czesi zamawiają buty u producenta, a Norwegowie mają specjalistów, którzy każdy but bezpośrednio dostosowują do danego skoczka. Według 39-latka takie reprezentacje jak Norwegia, Niemcy, czy Polska regularnie rozwijają technologie w kombinezonach. W czeskich skokach brakuje również specjalistycznej wiedzy na takie tematy jak sprzęt, czy technologia w skokach narciarskich. Na koniec Janda dodał, że skoczkowie najlepszych reprezentacji po PŚ przyjeżdżają do domów i odpoczywają. Tymczasem po zawodach najwyższej rangi czescy skoczkowie idą na ciężki trening na siłownie.

Jakub Janda stwierdził, że narciarskie kluby czeskie działają, ale w najbliższym czasie najważniejszą decyzją dla tego, w jakim kierunku pójdą czeskie skoki, będzie walne zgromadzenie Czeskiej Federacji Narciarstwa, które w następny weekend (21-22 kwietnia) wybierze nowego szefa tego związku.

Dwadzieścia lat temu, to Polacy, którzy zatrudnili Pawla Mikeske, uczyli się od Czechów skoków narciarskich. Następnie dzięki Adamowi Małyszowi polskie skoki poszły do przodu, co sprawiło, że wielu młodych chłopaków zaczęło uprawiać tę dyscyplinę. Nie bez znaczenia było wsparcie ministerstwa sportu. – Pamiętam, że kiedy byłem na szczycie, zamiast sensownie wykorzystywać moje wyniki w Czechach, to sam dostawałem kłody pod nogi. Dochodziło również do wielu kłótni i starć, czego wynikiem było zaprzepaszczenie rozwoju skoków w Czechach – tłumaczył Jakub Janda.

Jakub Janda za zły stan czeskich skoków obwinia również Czeską Federację Narciarską. – Kiedyś czeska reprezentacja miała 6 miejsc na zawody Mistrzostw Świata, a związek płacił za zakwaterowanie i posiłki. Skoczkowie dostawali również bonusy, dzięki czemu w całości byliśmy w stanie skupić się na skokach. Teraz w Czeskiej Federacji Narciarskiej pieniądze zostały przerzedzone. Dziś nikt nie wie, jak wygląda finansowanie naszego związku. Wszystko ukrywa się w tajemnicy, a jeden człowiek rządzi całym związkiem. To musi się zmienić – stwierdził Jakub Janda.

Źródło: Denik.cz

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.