Igrzyska dla Marit Bjoergen!

Nigdy nie myślałem, że tak napiszę, ale chyba trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Konkurencje w biegach narciarskich podczas XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Sochi sprzyjają największej rywalce Justyny Kowalczyk. Nigdy nie przestaję ściskać kciuków i wierzyć w możliwości naszych reprezentantów. Oczywiście, jeśli dają mi ku temu jakieś przesłanki. Justyna to jedna z najlepszych biegaczek w historii. Marit Bjoergen moim subiektywnym zdaniem najlepsza. Zupełnie niepotrzebnie w mediach znowu rozpoczyna się dyskusja o stosowaniu przez nią leków na astmę. Dla mnie temat jest dawno zamknięty. Skoro FIS wyraża zgodę, to trzeba tą decyzję uznać. Chociaż może nam się ona nie podobać, to prawda jest taka, że mocna Justyna potrafi pokonać Bjoergen nawet na „dopingu”.
foto: dziennik.pl
Wrócę może jednak do tematu. Moim zdaniem to właśnie Marit Bjoergen jest faworytką zbliżających się Igrzysk w Rosji. MKOl stawia na naszą zawodniczkę, ale w sytuacji, kiedy większość biegów odbywać się będzie w stylu dowolnym… nie ukrywajmy. Liczymy tylko na bieg 10 km stylem klasycznym. Tutaj możemy spodziewać się wielkiej walki. Faworytką tej konkurencji będzie zdecydowanie Justyna Kowalczyk. Stawiam, że zdobędziemy trzecie złoto w historii polskiego narciarstwa na IO. Norweżka zapowiada, że jest w stanie zdobyć w Sochi 6 medali. Nie bardzo jednak wierzy, że uda jej się wywalczyć wszystkie złota. To mało możliwe i z nią się zgadzam. Moim zdaniem zdobędzie jednak wszystkie medale z najcenniejszego kruszcu oprócz biegu na 10 km. Wielką zagadką wydaje się być maraton, gdyż Bjeorgen będzie musiała zmierzyć się ze swoją rodaczką, liderką Pucharu Świata – Therese Johaug. Na dystansie 30 km tytułu sprzed czterech lat będzie broniła co prawda Justyna Kowalczyk, ale w Vancouver biegano stylem klasycznym. Tym razem styl dowolny premiuje Norweżki. Johaug to przecież Mistrzyni Świata w tej konkurencji z Oslo 2011. Ostatni weekend w Toblach pokazał, że Marit jest przygotowana fantastycznie. Nie jestem jej fanem, ale jej styl „łyżwowy” zachwyca. Piękne kroki i równe tempo. Ręce same składają się do braw. Przed rokiem mówiono, że Mistrzostwa Świata w Predazzo będą na warunkach Justyny. Sytuacja była zupełnie odwrotna. W tym roku Olimpiada ma być pod dyktando Bjoergen. Może los zawiruje podobnie jak przed rokiem?
foto: dziennik.pl
Ciężko jest mi mówić, aby inne zawodniczki walczyły o tytuły Mistrzyń Olimpijskich. Wydaje się bowiem, że raczej nikt tej wielkiej trójce nie jest w stanie zagrozić. Powinienem wymienić jednak dwa nazwiska. Charlotte Kalla i Kikkan Randall. Szwedka na początku sezonu pokazywała, że może wygrać z Bjoergen. Amerykanka będzie największym zagrożeniem Norweżki w sprintach stylem dowolnym. Ostatnie starcie przegrała, ale znając możliwości Kikkan… będzie ciekawie! Tymczasem ściskamy kciuki, bo pierwsze starcie już w najbliższą sobotę! Będzie medal w biegu łączonym?
Mateusz Król

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *