Hula, Stękała i Miętus po LPK w Wiśle [Wideo]

10551005_305550312959055_2154020320908455806_nW niedzielę, 9 sierpnia odbyły się drugie zawody w Wiśle z cyklu Letniego Pucharu Kontynentalnego. Nasi reprezentanci ponownie pokazali się z dobrej strony. Konkurs wygrał Klemens Murańka, a trzecie miejsce zajął Stefan Hula. Po zawodach udało nam się porozmawiać ze Stefanem Hulą, Andrzejem Stękałą oraz Krzysztofem Miętusem. 

Stefan Hula, który w drugiej serii konkursu zanotował spory awans i ostatecznie zajął miejsce na podium nie krył zadowolenia po konkursie.  – Bardzo pozytywnie, fajne skoki – ocenia. Kadrę B czeka teraz krótki wypoczynek – Teraz będę miał urlop. Jadę odpocząć. Później będziemy dalej trenować – mówi Hula. Warunki, które w sobotę panowały na skoczni nie były łatwe i sprawiedliwe – Dzisiaj jest ciężko. Wieje dość mocno, są takie mocniejsze podmuchy. Czasami zakręci tak, że jest z tyłu no i bywają też dziury w powietrzu, także nie jest łatwo dzisiaj – mówi. Stefan zapytany o to, nad czym będzie musiał jeszcze popracować stwierdził, iż przed nim jeszcze wiele pracy – Ogólnie nad sobą trzeba cały czas pracować. Nad wszystkim trzeba pracować, wszystko można poprawić. Niczego nie można odpuszczać. Są elementy, które bardziej trzeba podkręcić ale nie wolno zapominać o innych – podkreśla Stefan. Kadra B prowadzona przed Maćka Maciusiaka dobrze spisuje się tego lata. Czy trener wprowadził jakieś znaczące zmiany w treningu? – Trzeba by było porozmawiać z trenerem. Troszkę inne są obciążenia, inaczej patrzymy też na technikę i wiele rzeczy się na to składa. Treningi nie są bardziej wymagające ale bardziej techniczne – stwierdza. Jaki cel na sezon letni postawił sobie Stefan? – Cały czas po prostu pracować i jeżeli uda się wszystko poukładać no to ta zima też będzie dobra. Wiadomo starty letnie są po to, żeby się sprawdzać z innymi, zobaczyć w jakiej jest się dyspozycji, ale też nie wolno odpuszczać, bezpośrednio przygotowywać się tylko na letnie zawody. Nie o to chodzi, ważniejsza jest zima więc trzeba cały czas mocno trenować – podsumowuje.

Andrzej Stękała zajął w sobotę wysokie 11. miejsce co było lepszym wynikiem od piątkowego. – Pierwszy skok nie był tak dobry jak drugi ale było dalej tylko dlatego, że były dobre warunki. W drugim skoku w ogóle nie miałem warunków no i niestety nie udało się odlecieć – komentuje. – Moja dyspozycja nie jest stabilna. Ciągle szukam pozycji dojazdowej. Dopóki nie znajdę pozycji dojazdowej takiej dogodnej dla mnie, to nie będę w stanie pójść krok do przodu, żeby poprawiać jakieś błędy na progu – ocenia swoją dyspozycję Stękała. Przed Andrzejem krótki odpoczynek a potem kolejny start w Letnim Pucharze Kontynentalnym – Teraz mam tydzień przerwy i pojadę z kadrą C do Kuopio. Andrzej Stękała po dobrym poprzednim sezonie został członkiem kadry B prowadzonej przez Maćka Maciusiaka – Myślę, że się dogaduje z Maćkiem. Fajnie mi się z nim pracuje, nie mam nic do zarzucenia. Każdy trener trenuje na swój sposób ale jest współpraca między trenerami. Nie ma trzech grup, tylko jedna, wielka grupa – ocenia. Jakie są najbliższe cele Andrzeja? – W sezonie letnim chciałabym na pewno wystartować w jakimś Letnim Grand Prix ale główny cel to jest zima. Zimą na pewno wystartować w Pucharze Świata i zdobywać tam wysokie miejsca.

Krzysztof Miętus zaliczył przyzwoity występ. Po skokach na 119,5 i 114,5 zajął 21. lokatę. – Jestem w połowie zadowolony bo pierwsze punkty, w pierwszym starcie ale te skoki były całkiem niezłe jak na ten okres i na tą moją ostatnią formę. Natomiast błędy się pojawiały. Przede wszystkim skoki były spóźnione i parę metrów w każdym skoku przez to straciłem – mówi Krzysiu. Miętus od tego sezonu jest członkiem kadry C, prowadzonej przed Roberta Mateję. – Nie narzekam, bardzo dobrze mi się z nim współpracuje. Już miałem przyjemność z nim trenować trzy lata temu. Wtedy się poprawiłem, wróciłem z powrotem do kadry A, także bardzo miło to wspominam i teraz nie narzekam – mówi z uśmiechem. A jak ocenia nowe przepisu dotyczące pomiaru kombinezonów przed skokiem? – Jest to dziwne bo nie można nic zrobić, klepnąć się po udach. Trzeba uważać po prostu ale myślę, że jest to bardziej sprawiedliwe – ocenia.

Pełne wypowiedzi w wersji wideo:
Stefan Hula
Andrzej Stękała
Krzysztof Miętus 


Z Wisły dla Sportsinwinter.pl,
Franek Damboń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *