Heidi Weng i Johannes Klaebo po triumfie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata

Norwegowie znów zdominowali Puchar Świata w biegach narciarskich. Kryształowe kule za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata trafiły do Heidi Weng i Johannesa Hoesflota Klaebo.

Dzisiaj w Falun odbyły się finałowe biegi sezonu 2017/2018 Pucharu Świata w biegach narciarskich. Heidi Weng chociaż w ostatnim biegu pościgowym na 10 km techniką dowolną zajęła dopiero 18. miejsce obroniła pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. Jej główna rywalka Ingvild Flugstad Oestberg zajęła dopiero 8. miejsce. Świetnie pobiegła Jessica Diggins, która zajęła drugie miejsce i ostatecznie również drugie w klasyfikacji generalnej. Dla Weng to drugi z rzędu sezon, w którym zwyciężyła w Tour de Ski i Pucharze Świata, ale główna impreza sezonu, czyli igrzyska olimpijskie nie poszła po jej myśli. Przyznaje, że nie poradziła sobie z presją. – Spojrzałam na to wszystko, przemyślałam i jest dużo rzeczy, które zrobiłabym inaczej. Być może najistotniejsze jest to, że po Tour de Ski moja głowa nie była na swoim miejscu. Walczyłam bardzo i nie byłam gotowa, by to udźwignąć – mówiła w wywiadzie dla NRK. – Sport na najwyższym poziomie jest trudny, ciężki, to dużo więcej niż jazda na nartach i dobra zabawa.Nie byłam w stanie poradzić sobie również z presją w tym roku. Szczególnie na igrzyskach – dodała. Norweżka mimo kłopotów ze zdrowiem zaprezentowała się przed swoją publicznością w Drammen oraz Oslo.Przyznała, że nie powinna tam wystartować, ponieważ nie była w optymalnej dyspozycji. Teraz musi odpocząć.  – Moje ciało mówi mi, że potrzebuję przerwy. Moje nogi nie działają, moja głowa również. Teraz po prostu odłożę narty daleko na półkę. Zrobię sobie przerwę, będę z ludźmi, którzy dużo dla mnie znaczą i będę się dobrze bawić – zakończyła.

W historii zapisał się dzisiaj Johannes Klaebo. Norweg został najmłodszym triumfatorem w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w biegach narciarskich, oraz pierwszym zawodnikiem, który dokonał tego nie startując w Tour de Ski. W ostatnich zawodach sezonu zajął 25. miejsce i przypieczętował triumf. Norweg przyznał, że nie czuł się dzisiaj dobrze i cieszył się gdy usłyszał, że to Bolszunow zmierza po zwycięstwo w zawodach. – To niesamowite. Stanie z kulą jest dla mnie nierealne – mówił szczęśliwy. Ten sezon jest dla młodego Norwega pewnym zaskoczeniem. – Celem na ten sezon był sprint i Igrzyska Olimpijskie. Teraz mam wszystko, o czym marzyłem. Ci, którzy stali obok mnie na podium, walczyli w Tour de Ski. To była przygoda – komentował. Klaebo cieszy się, że to już koniec sezonu i będzie mógł odpocząć. – Będę spał przez kilka dni – zakończył z uśmiechem.

źródło: nrk.no 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: