Ekonomiczny wymiar igrzysk w Soczi. Co tyle kosztowało?

fot. eska.pl

Zimowe Igrzyska w Soczi, które odbyły się w 2014 r. oprócz wspaniałych dla Polaków emocji związanych ze zdobyciem czterech złotych, a w sumie sześciu medali, kojarzą nam się z rekordową sumą kosztów organizacyjnych. W tym artykule nie skupiam się na polityce, tylko przede wszystkim na przedstawieniu kosztów aren sportowych, na których rywalizowali olimpijczycy.

Fakty są takie, że była to zdecydowanie najdroższa w historii zimowa olimpiada, która kosztowała aż 50 mld dolarów. Dla porównania w sumie organizacja pięciu Zimowych Igrzysk Olimpijskich z rzędu (od Lillehammer 1994 do Vancouver 2010) wyniosła 11 mld dolarów. Przecież w tym czasie nie przybyło setek dyscyplin do rozegrania. Ta liczba pokazuje, że coś z Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi było nie tak.

fot. natemat.pl

W 2007 r. w Gwatemali Międzynarodowy Komitet Olimpijski ogłosił, że organizatorem ZIO w 2014 r. zostanie Soczi. Do stolicy tego państwa przybył sam Wladimir Putin, który przed ogłoszeniem wyboru miasta gospodarza wygłosił pierwsze w historii oficjalne przemówienie w języku angielskim. Trwało ono 5 minut i 2 sekundy. Samo zaangażowanie prezydenta Rosji zaważyło o ostatecznym wyborze Soczi na gospodarza igrzysk w 2014 r.

Zacznijmy od tego, że w samym Soczi nie odbyła się rywalizacja w żadnej dyscyplinie. Wszystkie hale oraz park olimpijski potrzebne do rozegrania kilku olimpijskich dyscyplin powstały w mieście Adler, które leży w Dolinie Imeretyńskiej. Trzeba zaznaczyć, że to miejsce jest najcieplejszym rejonem Rosji, gdzie nigdy nie ma śniegu, a to przecież olimpiada zimowa.

fot. gazeta.pl

Warto zaznaczyć, że od 2007 r. kwota, za którą miała się odbyć olimpiada, stale rosła. Wystawiając swoją kandydaturę, Rosjanie obiecali, że ich olimpiada pochłonie w sumie ok. 7 mld dolarów. Jednak już w 2007 r. Prezydent Rosji Wladimir Putin stwierdził, że ta impreza sportowa będzie kosztować jednak aż 12 mld dolarów. Później okazało się, że do 2013 roku ZIO w Soczi pochłonęły aż 50 mld dolarów. Ostatecznie podczas ZIO w Soczi pierwotne koszty zostały przekroczone aż o ponad 400 proc.

Spójrzmy teraz na to, jak rosły koszty poszczególnych obiektów, na których sportowcy walczyli o medale olimpijskie.

Główny stadion olimpijski Fiszt w Adlerze, na którym odbyła się tylko ceremonia otwarcia i zamknięcia ZIO, a w tym roku odbędą się mecze w ramach mundialu, jest zlokalizowany w tzw. Nadmorskim Centrum Olimpijskim. Początkowo 40-tysięczny stadion miał kosztować 250 mln dolarów. Ostatecznie kosztował aż 750 mln dolarów. Według Borysa Niemcowa, który opracowywał specjalny raport o kosztach ZIO w Soczi, ten obiekt był trzykrotnie droższy od podobnych, które są zlokalizowane poza granicami Rosji.

Hala sportowa Bolszoj, na której rywalizowali hokeiści, w sumie kosztowała 300 milionów dolarów.
Tzw. Pałac Sportów Zimowych, to arena gdzie odbywały się zawody w łyżwiarstwie figurowym. Jej ostateczny koszt wyniósł 283 mln dolarów.

Przed ZIO w 2014 r. w Rosji powstał tor do uprawiania sportów saneczkarskich o nazwie „Sanki”. Jednak zanim to nastąpiło, dwukrotnie zmieniono lokalizacje obiektu. Ostatecznie wybudowano najdłuższy na świecie tor, który według pierwotnych planów miał kosztować 36 mln dolarów, jednak w sumie ostateczna cena zwiększona została do 267 mln dolarów. Pierwsze próbne zawody przeprowadzono w 2013 r.

fot. igrzyska24.pl

Jednak nic nie przebiło problemów, jakie były z budową dwóch skoczni narciarskich o nazwie „Ruskie Gorki”. Wiązały się one z błotnistym terenem, na których były położone obiekty, gdzie Kamil Stoch zdobył dwa olimpijskie złota. W styczniu 2011 przeprowadzono próbę skoczni w Krasnej Polanie, która wypadła katastrofalnie. Cały obiekt wraz z drogami dojazdowymi zaczął się zapadać. Według ekspertów skocznie zostały zlokalizowane w niewłaściwym miejscu, gdzie panują fatalne warunki geologiczne (ruchome piaski). W całą infrastrukturę wbito dodatkowe słupy, które wzmocniły budowle. Co ciekawe po Pucharze Świata, który odbył się w grudniu 2012 r., z powodu kolejnych osunięć ziemi skocznie zamknięto. Ostateczna cena tych obiektów wyniosła 265 milionów dolarów. Pierowtnie zakładano 40 mln.

Podsumowując widać, czym grozi zorganizowanie olimpiady w krajach biedniejszych o dodatkowo dużym rozwarstwieniu społecznym. Najgorsze jest to, że za tę imprezę zapłacili biedni, rosyjscy podatnicy, którzy oprócz chleba, jakim były igrzyska, często zostali pozbawieni swojej własności prywatnej. Obawiam się, że ZIO w Pekinie odbywające się w 2022 r., również pochłoną wiele miliardów dolarów z największą szkodą dla biednych. Czy wydawania tak ogromnych pieniędzy na organizację igrzysk rzeczywiście ma jakiś sens?

Źródła:

Film pt. „Igrzyska Putina”;

Radziwinowicz W., Soczi Igrzyska Putina, Warszawa 2014;

https://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/igrzyska;olimpijskie;w;soczi;najdrozsze;w;historii;czy;kaprys;putina;na;siebie;zarobi,249,0,1473529.html.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.