Daniela Iraschko-Stolz walczy o powrót do rywalizacji

(fot.: gwcosmetics.at)

Jak informuje portal krone.at Austriaczka Daniela Iraschko-Stolz ze względu na skutki operacji, którą przeszła w kwietniu nadal nie jest pewna startu w inauguracyjnych zawodach Pucharu Świata w Lillehammer. 33-latka chce jak najlepiej przygotować się do Igrzysk Olimpijskich, które mają jej przynieść brakujący w kolekcji trofeów złoty medal tej imprezy.

Iraschko obecnie bardzo przykłada się do pracy nad powrotem do pełnej sprawności po kontuzji zoperowanego kolana. Jednak jak sama podkreśla leczenie nie przebiega zgodnie z planem. W tym momencie jest zadowolona, że może spać spokojnie w nocy i chodzić chociaż godzinę bez bólu. To jednak nie zapewni jej szybkiego powrotu do treningów.

Bez skakania Daniela czuje pewien brak i chce wrócić jak najszybciej na skocznię, by znów być szczęśliwa i móc rywalizować z najlepszymi. Ma już swój plan na Igrzyska w Pjongczangu, gdzie mogłaby zdobyć upragniony złoty medal, którego brakuje jej w osobistej kolekcji najważniejszych osiągnięć. Nie dopuszcza do siebie myśli o rezygnacji z takich marzeń, chce się do nich jak najlepiej przygotować.

Do grudniowej inauguracji Pucharu Świata pozostało jeszcze trochę czasu, ale istnieje spore prawdopodobieństwo, że nie zobaczymy podczas niej, a być może także kolejnych zawodów mistrzyni świata z Oslo. Początkowo przerwa po tym urazie odniesionym podczas upadku na treningu miała trwać około 10 tygodni. Dziś wiemy już, że znacznie się ona przedłużyła. Iraschko nie uczestniczyła w letnich przygotowaniach do sezonu, ani w skokach, ani w uprawianej przez nią dodatkowo piłce nożnej w klubie Wacker Innsbruck, co może stać się dla niej sporym problemem.

Źródło: krone.at/inf.własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *