Czesi z trójką zawodników na alpejskim PŚ w Sölden

fot. Stefan Brending via Wikimedia Commons / CC BY SA

Troje czeskich alpejczyków wystąpi w ostatni weekend października w pierwszych zawodach Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim w Sölden. W slalomie gigancie kobiet pojedzie jedna reprezentantka Czech, a dzień później w gigancie mężczyzn wystartuje dwóch zawodników z tego kraju.

Jedyną przedstawicielką naszych południowych sąsiadów w gigancie kobiet będzie Ester Ledecká, która z powodzeniem łączy występy w Pucharze Świata w snowboardzie jak i narciarstwie alpejskim, choć zdecydowanie większe sukcesy odnosi w tej pierwszej dyscyplinie. Pierwotny plan zakładał, że Ledecká swój pierwszy start w tym sezonie będzie miała dopiero w zawodach w konkurencjach szybkościowych w Lake Louise, które odbędą się w pierwszym tygodniu grudnia. Czeszka zmieniła jednak decyzję i po raz pierwszy w karierze spróbuje swoich sił w Pucharze Świata w gigancie. Dotąd jeździła w tym cyklu tylko konkurencje szybkościowe. Ledecká zamierza również wystąpić w slalomie gigancie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczang.

Latem Ledecká ze swoim trenerem Tomasem Bankiem i grupą kolegów z reprezentacji: Ondřejem Berndtem, Janem Zabystřanem, Filipem Forejtkiem i Tomášem Klinskim trenowała w Chile, gdzie wystartowała także w kilku wyścigach. Odniosła tam 3 zwycięstwa w Pucharze Ameryki Południowej (2 w zjeździe i 1 w supergigancie). Ponadto zaliczyła po 1 starcie w slalomie (3 . miejsce) i gigancie (2. miejsce).

W slalomie gigancie mężczyzn w Sölden pojawią się Ondřej Berndt oraz Kryštof Krýzl, który ma za sobą bardzo owocny pobyt na Antypodach. Choć nie zwyciężył w żadnych pojedynczych zawodach Pucharu Australii i Nowej Zelandii, to zdołał on wygrać klasyfikację generalną tego pucharu co zapewnia mu dobre miejsce na listach startowych wszystkich zawodów Pucharu Świata w najbliższym sezonie. W poprzednim roku Krýzl w Sölden nie zakwalifikował się do drugiego przejazdu, ale w innych zawodach PŚ potrafił plasować się całkiem wysoko (14. miejsce w gigancie w Adelboden). Czech liczy na to, że uda mu się jeździć na tyle dobrze, aby jeszcze poprawić swój numer startowy i jeździć w lepszych warunkach. Jak już wyżej wspomniano, Ondřej Berndt latem trenował w Chile, gdzie również brał udział w zawodach. W jednym starcie w slalomie udało mu się nawet wygrać. W Pucharze Świata dotychczas punktował on jedynie w kombinacji.

W reprezentacji Czech nie brakuje niestety problemów zdrowotnych. Operację barku przeszedł Jak Hudec co może opóźnić jego wejście w sezon. Po urazie więzadeł krzyżowych i kwietniowej operacji formę próbuje budować Kateřina Pauláthová, która do Pucharu Świata chciałaby powrócić jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Po przerwie do startów powraca także Klára Křížová, która po raz ostatni w zawodach wystąpiła w listopadzie ubiegłego roku w Lake Louise. Problemy finansowe i zdrowotne (m.in. operacja przegrody nosowej) zmusiły ją do zrobienia sobie odpoczynku od wyścigów.

O regularnym punktowaniu w slalomie marzy Martina Dubovská, która w poprzednim sezonie dwukrotnie uplasowała się w czołowej 20 PŚ w slalomie. Dubovská prawdopodobnie sezon rozpocznie w Levi. Po zakończeniu kariery przez Sarkę Strachovą to właśnie Martina jest obecnie najlepszą czeską slalomistką.

Źródło: sport.cz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *