Był sobie kalendarz…

Przed rokiem dość krytycznie odnosiłem się do kalendarzy FIS na sezon 2013/2014. Wielkich zmian oczywiście dzisiaj nie będzie, no i nawet trzeba zauważyć, że niektórzy robią z nas idiotów. Zanim jeszcze zajrzałem w ten kalendarz pomyślałem sobie, że fajnie byłoby pożegnać się z Harrachovem i Kuusamo. Dwie miejscowości, które moim zdaniem już dawno z terminarza wypaść powinny. Miniony sezon tylko mnie upewnił w tym przekonaniu.

Trzeba jednak pochwalić FIS za decyzję odnośnie tego, kto zorganizuje Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym 2019. Przyznam, że byłem pewny wyboru Planicy. Zaskoczony byłem niesamowicie, że Planica w tym całym głosowaniu zajęła dopiero trzecie miejsce. Nie rozumiem dlaczego znowu wysoko notowany był Oberstdorf. Czempionat odbywał się tam w 2005 roku, a zwolennikiem „kółka różańcowego” nie jestem. Trzeba odwiedzać nowe miejscowości tym bardziej, że w kalendarzu Pucharu Świata nie mamy ich za wiele. Kto z nas nie chciałby zajrzeć po latach do Salt Lake City? Od konkursów olimpijskich w Vancouver minęły już 4 lata… nie chciałbym, aby w Whistler wydarzyło się to samo, co w Thunder Bay. Trzeba jakoś zachęcać tamtejsze rejony to udziału w Pucharze Świata. W przeciwnym razie będziemy nazywali to Pucharem Europy.

Skocznie w Libercu

Harrachov się doigrał. Może nie warto winić i oczerniać organizatorów, bo na pogodę za bardzo wpływu nie mają. Dwa razy byłem tam na miejscu i wiem, że tam Puchar Świata nie może gościć. Ktoś rzucił na nich klątwę? Koszmar z pewnością i szkoda mi tylko tych ludzi, którzy zawsze starają się walczyć. Miło jednak, że po 5 latach szersza publika będzie mogła zawitać do Liberca. Nie byłem tam jeszcze, a z miłą chęcią zobaczę skocznię, na której Kamil Stoch odniósł swój pierwszy znaczący sukces na Mistrzostwach Świata. Wyjazd trzeba będzie zaplanować. Mam nadzieję, że tam będzie już spokojniej. Czesi też muszą mieć wielkie imprezy u siebie w kraju. Niektórzy mają ich za dużo i chociaż obiecano nam, że Finom trochę ukrócą, to tym razem zrobiono z nas idiotów. Kuusamo wypadło z kalendarza Pucharu Świata! Ucieszyłem się niezmiernie, kiedy przeczytałem tytuł gdzieś tam. Wielkie zażenowanie mnie napotkało, kiedy spotkałem się z nazwą Ruka… porażka! Ciekawe, czym różnią się skocznie z tych dwóch miejscowości… (tak, nieco ironii). Dobrze, że konkursy w Rosji się pojawiły, bo taka nowość to wciąż miłe poznanie czegoś nowego. Trzeba poszerzać zainteresowanie tą dyscypliną. Być może drużyna rosyjska ruszy mocno do przodu?  Co mnie najbardziej cieszy? Bezproblemowo dwa konkursy w Polsce. Marzy mi się jednak, abyśmy dostali kiedyś dwa weekendy… może dożyjemy?

Zobacz kalendarz na sezon 2014/2015

foto: skisprungschanzen.com

2 thoughts on “Był sobie kalendarz…

  • 8 czerwca 2014 at 13:05
    Permalink

    A ja dalej ubolewam nad tym, iż z kalendarza wypadło znów Titisee-Neustadt. Moim zdaniem w ubiegłym sezonie był to jeden z najlepszych weekendów. Warunki były bardzo sprawiedliwe i rywalizacja była bardzo ciekawa. Dla mnie powinno zająć miejsce Kuusamo albo Klingenthal.

    Reply
  • 8 czerwca 2014 at 14:52
    Permalink

    Titisee to moja ulubiona skocznia, wiec rowniez zaluje, ze tego nie ma. Ale to nie jest chyba wina FIS-u, a wladz lokalnych itd itp

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *