Biathlon po pekińsku – jak Chińczycy radzą sobie przed igrzyskami?

Fanqi Meng i Yuanmeng Chu

Jeszcze kilka lat temu obecność Chińczyka w czołówce międzynarodowych zawodów biathlonowych nie była niczym nadzwyczajnym, jednak ostatnio powyższa dyscyplina znalazła się tam w głębokiej zapaści. W odbudowaniu podstaw i przygotowaniu dobrze zapowiadającego się pokolenia pomagają dobrze znani Polakom zagraniczni szkoleniowcy. Czy zdążą przywrócić biathlonowej kadrze Chin dawny blask przed początkiem Igrzysk?

Reprezentacja Chin z każdych z ostatnich sześciu Zimowych Igrzyskach Olimpijskich przywoziła co najmniej osiem medali. Dyscypliny, w których najliczniejszy kraj świata radzi sobie najlepiej, to sporty łyżwiarskie (short track, łyżwiarstwo szybkie) oraz narciarstwo dowolne i curling. Działacze Państwa Środka obawiają się jednak słabych rezultatów w dyscyplinach globalnie popularnych. W osiąganiu lepszych wyników na trasach biegowych ma pomóc sztuczny tunel narciarski wybudowany niedaleko miasta Jilin. Projekt „Pekin 2022” zawiera też, uważane za szaleńcze, plany błyskawicznego rozwoju talentu chińskich skoczków narciarskich poprzez zatrudnienie wybitnego szkoleniowca, Fina Miki Kojonkoskiego.

Warto także pamiętać, że w pierwszej dekadzie XXI wieku Chińczycy byli liczącą się nacją w najbardziej prestiżowych zawodach biathlonowych – głównie za sprawą utalentowanego pokolenia kobiet urodzonych na przełomie lat 70. i 80.  Sun Ribo, Liu Xianying i Yu Shumei zdobyły w ciągu swojej kariery po jednym srebrnym medalu Mistrzostw Świata. Chinkom zdarzało się stawać na trzecim stopniu podium PŚ w sztafecie, a także – jak w przypadku wspomnianej Shumei i Chunli Wang – wygrywać zawody najwyższej rangi. Przyzwoitym zawodnikiem był również Chengye Zhang, zwykle lepiej strzelający niż biegający. 19 stycznia 2005 roku zajął drugie miejsce w biegu indywidualnym PŚ w Anterselvie. Niespełnioną nadzieją okazała się trzykrotna mistrzyni świata juniorek młodszych, Xue Dong. Jej jedyne warte odnotowania sukcesy w karierze seniorskiej to wspomniane podia w biegach sztafetowych.

Jak jednak śpiewał Grzegorz Skawiński, każde pokolenie rozwieje się – a kariera sportowa nie trwa wiecznie. Jeśli nawet pojedynczym zawodnikom z najlepszej chińskiej generacji udało się dotrwać do następnej dekady (jak Zhangowi), to nie osiągali już zbyt dobrych wyników. Z kolei zawodnicy z roczników 89-92, jak Ren Long czy Jialin Tang, byli niemal o klasę słabsi, a wielkim sukcesem były dla nich punkty Pucharu Świata, czyli awans do najlepszej „40” zawodów. Chiński Związek Biathlonowy musiał zareagować…

24 kwietnia 2018 roku, czyli rok temu, serwis internetowy biathlonworld.com powiadomił o poszukiwaniu nowego szkoleniowca chińskich biathlonistów – juniorskich i seniorskich. Kontrakt miał obowiązywać przez 4 lata, obejmował więc pełny cykl przygotowań do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Trenerem najmłodszych chińskich talentów, którzy stanowią jednocześnie narodową kadrę azjatyckiego kraju, został ostatecznie były opiekun kadry Polski, czyli Tobias Torgersen.

Zwiększone wydatki finansowe na rozwój biathlonu i fachowe oko szkoleniowca z zagranicy przyniosły już pierwsze owoce – 20-letnia Fanqi Meng została w tym sezonie mistrzynią świata juniorek w biegu indywidualnym. Młodsza o rok, dziewiętnastolatka Chu Yuanmeng najczęściej tworzyła z nią parę startującą w Pucharze Świata. Nie zdobyły jeszcze punktów w tym cyklu (najwyższe miejsce Meng to 41.), jednak błyskawicznie się rozwijają. Podczas Mistrzostw Świata w Oslo nieco starsza Yan Zhang zajęła miejsce w najlepszej „30” w biegu indywidualnym, a w tej samej imprezie Chinki były dwunaste w sztafecie. To ich najlepszy wynik drużynowy od zakończenia kariery przez Wang i Liu!

Biorąc pod uwagę, że do imprezy docelowej pozostały jeszcze trzy sezony, ciężko przewidzieć losy kadry Chin w biathlonie – jednak bazowa infrastruktura (wspomniany sztuczny tor) i polepszające się stopniowo wyniki dają nadzieję na uniknięcie kompromitacji w tej dyscyplinie sportu podczas Zimowych Igrzysk. Biathlon należy do sportów, w których o przewadze może także zadecydować los. Co ciekawe, rok Igrzysk, czyli 2022, będzie chińskim Rokiem Tygrysa. Według wierzeń mieszkańców Państwa Środka zodiakalny Tygrys uwielbia niespodzianki. Tamtejsi kibice z pewnością chcieliby ujrzeć na biathlonowej trasie przyjemną dla siebie sensację z udziałem rodaka – podobną do zdobycia juniorskiego Mistrzostwa Świata…

źródło: biathlonworld.com/informacje własne

Adrian Gerula

W Sportsinwinter.pl od początku 2019 roku. Zajmuję się biegami narciarskimi, biathlonem i sportami saneczkarskimi

Adrian Gerula

W Sportsinwinter.pl od początku 2019 roku. Zajmuję się biegami narciarskimi, biathlonem i sportami saneczkarskimi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.