Bez porównania, czyli dlaczego Małysz Sportowcem Wolnej Polski?

Od zawsze uwielbiałem wszelkiego rodzaju plebiscyty. Jako dziecko musiałem oglądać każdą galę Telekamer, dziś nie opuszczam absolutnie żadnej Gali Mistrzów Sportu PS i TVP. Taką już mamy ludzką zasadę, że najlepszych trzeba wyróżnić. Swego rodzaju skłonność do stawiania pomników. Wybór sportowca 25-lecia jest jednym z najtrudniejszych plebiscytów. Obejmuje zbyt duży okres czasu i pokazuje, że nie jest łatwo porównywać sylwetki nominowane.

Po kilku dniach głosowania na Sportowca 25-lecia Wolnej Polski wiemy już, że tak na prawdę walka o zaszczytny tytuł toczy się między Adamem Małyszem i Justyną Kowalczyk. Co tak na prawdę zadecyduje o tym, kto ostatecznie zwycięży? Dlaczego właśnie te nazwiska? Czy decydują tylko osiągnięcia sportowe? Na ostatnie pytanie odpowiedź łatwo znaleźć. Na poczekaniu stwierdzam, że nie. Sympatia i nagłośnienie w mediach – to najważniejsze kryteria. Bo bez dwóch zdań każdy z nominowanych osiągnięcia sportowe ma i to duże. Może poza jednym, ale to już moje prywatne odczucie. Zdecydowanie łatwiej jest wzbudzić ludzki podziw, jeśli gości się w domach Polaków w każdy weekend przez 3-4 miesiące, niż np. raz na 4 lata podczas Igrzysk. Z tej ilości startów wynika też jeszcze jedna ważna zależność. Dla łatwiejszego zrozumienia posłużę się nazwiskami. W starciu Korzeniowski i Kowalczyk ten pierwszy ma na koncie 4 złote medale IO, druga zaś dwa złota IO i dwa złota MŚ. Z tym, że większość z nas potrafi wymienić dodatkowe sukcesy Justyny od ręki, natomiast osiągnięcia Roberta poza Igrzyskami nie są nam znane. Czy w ogóle jakieś istotne miał? Z tej całej sportowej „bandy” ludzie z pewnością wybiorą nazwisko, które oprócz wielkich osiągnięć sportowych, niosło ze sobą największe emocje.

Adam Małysz pod względem popularności jest bezprecedensowo największym faworytem tego plebiscytu. Moim zdaniem nikt nie ma szans na dogonienie go, chociaż pod względem osiągnięć sportowych nie stawiałbym go wyżej od… Justyny Kowalczyk. Małysz w swojej karierze osiągnął tak wiele, że aż podziw bierze do dziś. Cztery złote, srebrny i brązowy medal Mistrzostw Świata, dwa srebra i brąz olimpijski, cztery Kryształowe Kule, zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni i 39 pięknych zwycięstw w konkursach Pucharu Świata. To te najważniejsze. W jego karierze zabrakło jednak tego czegoś. I mimo jego fenomenu, mojej sympatii itd., itp., muszę stwierdzić, że ten brak złota na Igrzyskach ujmuje mu na tyle, że uważam Kowalczyk za lepszą. Suche statystyki. Justyna ma dwa złota, srebro i dwa brązy Igrzysk Olimpijskich, dwa złota, trzy srebra i dwa brązy Mistrzostw Świata, cztery Kryształowe Kule, cztery zwycięstwa w Tour de Ski i 30 wspaniałych wiktorii w konkursach Pucharu Świata (może i więcej, gdyby nie dziwny sposób liczenia FIS). Osobiście jestem rozdarty między tymi sylwetkami. Nie stwierdzę niczego nadzwyczajnego, kiedy napiszę, że wolę skoki od biegów. Nie umiem jednak określić, które z nich zasługuje na tytuł Sportowca Wolnej Polski. Nie da się. Dlatego swój głos oddałem na… Kamila Stocha.

foto: Agnieszka Majczak / Zimowe spojrzenie na świat

One thought on “Bez porównania, czyli dlaczego Małysz Sportowcem Wolnej Polski?

  • 22 maja 2014 at 16:24
    Permalink

    Nie zgodzę się, że sukcesy Korzeniowskiego poza IO są dla nas nieznane! Justyna jest teraz więc wszyscy ja lepiej pamiętają, a Korzeniowski zakończył karierę 10 lat temu. Pamiętam jak rodzice mnie uciszali bo szedł Korzeniowski i panowało wielkie skupienie. Poza tym myślę, że w tym plebiscycie nie powinnismy mierzyć sportowców ilością medali tylko tym, co wnieśli do Nowej Polski. Adam wniósł nie tylko emocje do domów milionów Polaków, ale zostawiła po sobie cos więcej, dorobek o wymiarze kulturowym. Po nim zostały zastępy nowych skoczków i robienie czegos w kierunku polepszenia warunków sportowych w skokach. Po Justynie póki co, moim zdaniem aż tak dużo nie ma. Ona wciąż startuje i dobrze, ale Małysz mimo, że zakończył karierę to zostawił ogromny slad po sobie i bynajmniej nie mówie tutaj o nagrodach.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *