Apoloniusz Tajner przed MŚ w Seefeld: „Zaczynamy sprawdzać nasz potencjał na igrzyska olimpijskie” [WYWIAD]

Przed startem mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Seefeld porozmawialiśmy z Apoloniuszem Tajnerem, prezesem Polskiego Związku Narciarskiego i wielokrotnym uczestnikiem mistrzostw świata, głównie w roli trenera i później działacza. Poza informacją o Justynie Kowalczyk, która zdążyła już obiec cały narciarski świat, 64-latek zdradził nam, że jego zdaniem nasz mikst w skokach narciarskich stać na najlepszą „8” konkursu, a od imprezy w Seefeld zacznie się analiza naszej kadry pod kątem igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Jakub Balcerski: Słowa „mistrzostwa świata” muszą mieć dla Pana wyjątkowe znaczenie. Co staje Panu przed oczami, gdy je Pan słyszy?

Apoloniusz Tajner: Ten termin kojarzy się przede wszystkim z Adamem Małyszem, bo to były te największe przeżycia. Spora przerwa od czasów medali Fortuny, jeszcze wcześniej Marusarza, czy Stanisława Daniela-Gąsienicy, więc pierwsze, co staje przed oczami to srebro, a później i złoto zdobyte w Lahti, a potem to już grad kolejnych medali nie tylko Adama, bo i Justyny Kowalczyk, czy Kamila Stocha, a na ostatnich mistrzostwach także naszej drużyny skoczków. Sam tytuł „mistrzostwa świata” kojarzy mi się zatem dobrze, a zawsze najlepiej wspomina się te, które przyszły jako pierwsze. Następne mimo że zdobywane równie ciężką pracą, są już jakby nieco oczekiwane.

JB: Jak to jest z celowaniem formą w najważniejszą imprezę sezonu, da się wyłączyć myślenie o tym? W końcu każdy chce, żeby jego najwyższa forma przychodziła na same mistrzostwa, albo maksymalnie tydzień wcześniej…

AT: W tej chwili, przy tak systemowym przygotowaniu, jak obecnie prowadzi z naszymi skoczkami Stefan Horngacher, tam wszystko jest tak kontrolowane – trening, obciążenia, zwłaszcza te siłowe, które mogą przynieść zarówno największą szkodę, jak i największy efekt, są tak dozowane i prawidłowo ustawiane, że najważniejszym jest, żeby to zawodnik był jak najlepiej przygotowany motorycznie i mógł wytrzymać cały sezon. Do najwyższej formy dochodzi się już metodą startową, z tygodnia na tydzień. Tak powinna następować też poprawa i choć czasami występują jakieś wahania formy, to w ogólnym rozrachunku musi to być linia wznosząca. Mniej więcej w ten sposób Horngacher ustawił to szkolenie 2 lata temu, tak ustawiał rok temu i tak ustawił na ten rok. Nasi zawodnicy wśród skoczków są przygotowani naprawdę dobrze systemowo do mistrzostw, technicznie dochodzą do tego stanu zawodami.

JB: Przechodząc do Seefeld – dzięki organizowanym tam przez polskie kadry zgrupowaniom, ten ośrodek sportów zimowych wydaje się być nam znany.

AT: Tak, Seefeld jest dobrze znane naszym zawodnikom i to nie tylko częściowo, ale odbywają się tam zgrupowania treningowe, jak i zawody FIS-owskie niekoniecznie tej najwyższej rangi. Ponieważ jest tam trasa nartorolkowa, która biegnie tak, jak te zimowe, stąd te obiekty, podobnie jak skocznie są nam znane. W tym elemencie żadnych niespodzianek dla nas nie przewidujemy.

JB: Skąd pomysł na to, żeby baza Polski była ulokowana w Telfs, które jest trochę oddalone od Seefeld i Innsbrucka? To pomysł Horngachera?

AT: Stefan Horngacher i Adam Małysz już rok wcześniej pojechali w okolice Seefeld w poszukiwaniu miejsca, które odpowiadałoby naszej kadrze. Miejsce jest komfortowe, mimo że nieco oddalone od obu miast-gospodarzy mistrzostw świata. Ważniejsze jest, żeby to było miejsce troszkę na uboczu, spokojne i żeby cała reprezentacja mogła być razem. Potrzebne nam także pomieszczenia na sprzęt, czy odpowiednie miejsca parkingowe dla samochodów – to wszystko jest dla nas bardzo ważne i stąd wybór padł właśnie na ośrodek w Telfs, według mnie z resztą bardzo trafny.

JB: Zapytam o składy kadr, kiedy poznamy zawodników i zawodniczki, którzy będą nas reprezentować zwłaszcza w biegach i kombinacji norweskiej, bo zdajemy sobie sprawę, że skoczków poznamy po weekendzie w Willingen?

AT: W kombinacji będzie to 4 zawodników: Paweł Słowiok, Paweł Twardosz, Adam Cieślar oraz Szczepan Kupczak. W biegach narciarskich będzie nas reprezentować 3 zawodników – Dominik i Kamil Bury oraz Maciej Staręga oraz 5 zawodniczek – Weronika Kaleta, Urszula Łętocha, Izabela Marcisz, Monika Skinder oraz Justyna Kowalczyk, która będzie łączyła funkcję trenera z występem w sztafecie oraz team sprincie z Moniką.

JB: Co do kombinatorów – w tym sezonie naprawdę dobrze rozwinęły nam się wyniki naszych zawodników, zwłaszcza Szczepana Kupczaka, który zastąpił w tym polu nieco gorszego na razie w tym sezonie Adama Cieślara. Jak Pan się zapatruje na to, co dzieje się obecnie w naszej kadrze?

AT: Szczepan Kupczak 2 lata temu wrócił po kontuzji do uprawiania kombinacji i wrócił też na swój poziom, jeśli chodzi o skoki narciarskie – to jest w tym momencie światowa czołówka. Systematycznie z roku na rok stara się poprawiać biegi, chociaż w tym roku tego oczekiwanego postępu nie zrobił, powinien być nieco szybszy. Trochę słabiej w tym sezonie biegają Adam Cieślar i Paweł Słowiok, z czego nie możemy być w tym momencie zadowoleni. Czasem łapią się do „30”, ale z tym stażem i doświadczeniem według nas powinni zajmować wyższe pozycje. Myślę, że na mistrzostwach świata najważniejszym startem będzie ten drużynowy. Jest szansa na zajęcie 8 pozycji, na którą liczymy. Liczę także, że Szczepan Kupczak będzie potrafił się zakręcić wokół czołowej „15”, gdzie w tym sezonie Pucharu Świata już potrafił się meldować.

JB: A co byłoby dla Pana takimi niespodziankami, jeśli chodzi o biegaczy?

AT: Maciek Staręga to sprinter, więc osobiście mam nadzieję na jego awans do półfinału. Trzeba też wziąć pod uwagę, że na mistrzostwach świata skraca się trochę lista rywali, bo każdy kraj wystawia tylko 4 zawodników. Szansa wynikowa jest zatem trochę większa, mimo że startują już praktycznie tylko najlepsi, więc nie będzie łatwo, ale jest to możliwe. Liczę także na sprint parami na parę Staręga – Dominik Bury, gdzie liczylibyśmy na pozycję około 10 miejsca. Na mistrzostwa świata jedzie 3 zawodników, więc nie wystawimy sztafety.

JB: U naszych skoczkiń ostatnio coraz lepsza forma – niedawno punktowały i Karpiel i Rajda. To chyba dobry prognostyk przed konkursem drużyn mieszanych, prawda?

AT: Na mistrzostwa pojadą właśnie Karpiel i Rajda, a głównym konkursem dla nich obok startu indywidualnego, będzie ten w mikście. Liczymy na miejsce w najlepszej „8”, a być może nawet lekko lepsze. Do zawodniczek Stefan Horngacher dobierze dwóch zawodników, a których – dowiemy się pewnie dopiero w Austrii, zwłaszcza, że dzień wcześniej jest konkurs panów na normalnej skoczni. Różnice odległościowe w ostatnich zawodach Pucharu Świata nie były u dziewczyn już takie duże, przez co po raz pierwszy zapunktowały dwie nasze zawodniczki. Myślę, że jeśli potwierdzą taką formę na mistrzostwach, to i wynik może być dobry, a ten wspomniany przeze mnie, gwarantowałby premię finansową, czyli ważne pieniądze na rozwój warunków do trenowania skoków kobiet w Polsce.

JB: Porównując do MŚ w Lahti, czego oczekiwać po Seefeld? Czegoś lepszego, czy np. równego temu, co działo się w Finlandii?

AT: Spodziewam się porównywalnych wyników, jak w Lahti. Nasi skoczkowie wynikowo są nieobliczalni i podczas konkursów na mistrzostwach, poza tym, że będą w świetnej formie, czego jestem pewny, będą potrzebowali, jak to na takiej imprezie sporo szczęścia. Liczymy na te wspominane miejsca w czołowej „8” w poszczególnych konkurencjach innych dyscyplin, to byłby na ten moment sukces. W tym momencie zaczynamy sprawdzać nasz potencjał zawodniczy na igrzyska olimpijskie w Pekinie w 2022 roku. Do tego momentu już nic nam się nie urodzi – będziemy tylko szlifować to, co mamy teraz. W kolejnych 3 latach szkolenia mogą się pojawić już tylko pojedyncze nazwiska, a to, co zobaczymy w Seefeld to zalążek reprezentacji olimpijskiej.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmowa z Apoloniuszem Tajnerem była nagrywana z myślą o 13 wydaniu audycji Zimowisko na antenie RadioGol.pl, w którym się znalazła.

Jakub Balcerski

Szef działu skoki narciarskie, dziennikarz Polskiego Radia

131 myśli na temat “Apoloniusz Tajner przed MŚ w Seefeld: „Zaczynamy sprawdzać nasz potencjał na igrzyska olimpijskie” [WYWIAD]

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: