Alpejskie podsumowanie tygodnia: Włoch nowym trenerem Jasiczków, siostry Fanchini w ciąży

fot. Nicolas Garcia / CC BY NC SA

Michał i Jędrzej Jasiczkowie do nowego sezonu przygotowywać będą się z nowym trenerem, pochodzącym z Włoch. Z półwyspu apenińskiego napłynęły także inne interesujące alpejskie wieści. W ciąży są bowiem zarówno Nadia i Sabrina Fanchini. To tylko niektóre z najważniejszych wydarzeń minionego tygodnia w narciarstwie alpejskim. 

W poniedziałek włoskie media, a dokładnie raceskimagazine.it, poinformowały, że nowym trenerem braci Jasiczków będzie Włoch, Alessandro Serra. W sztabie szkoleniowym Michała i Jędrzeja Jasiczka ma być także pół-Kanadyjczyk, pół-Włoch – Jeffrey Frisch. Serra w poprzednich latach był trenerem odpowiedzialnym za slalomistów i gigancistów w kadrze Włoch. Brak sukcesów sprawił, że władze FISI zdecydowały się na znaczące zmiany w sztabie trenerskim i Serra pożegnał się z Włochami. Wcześniej trenował on m.in. Finów przez cztery sezony, a przed tą przygodą przez kilkanaście lat pracował we Włoszech.

Rodzinę Fanchini w ostatnim czasie nawiedziło podwójne szczęście. Najpierw ukazała się informacja, że w ciąży jest Nadia Fanchini, a później została także przekazana wieść o tym, że narodzin dziecka spodziewa się także jej młodsza siostra – Sabrina – która karierę zawodniczą zakończyła już kilka lat temu. W związku z powyższym Nadia Fanchini zawiesza także swoją karierę, możliwe że na zawsze, choć zawodniczka przyznała, że niczego nie wyklucza. Obie siostry spodziewają się urodzić chłopców w grudniu.

Niedawno poznaliśmy także kalendarze Pucharu Świata 2019/2020. Z kalendarza wypadły noworoczne zawody w slalomie równoległym, które ostatnio odbywały się w Oslo. Panowie w przyszłym roku pojadą na próbę przedolimpijską do Chin (Yanqing), gdzie zawody Pucharu Świata odbędą się w dniach 15-16 lutego w supergigancie i zjeździe. Przy okazji wizyty w Azji odbędą się też wyścigi w japońskim ośrodku narciarskim Yuzawa Naeba.

Jak już informowaliśmy, Norweg Atle Skaardal opuszcza fotel dyrektora Pucharu Świata po 14 latach. Zastąpi go na tym stanowisku Słoweniec Peter Gerdol, który od 2014 roku był koordynatorem alpejskiego Pucharu Kontynentalnego.

Anna Veith potwierdziła na konferencji prasowej, że zamierza kontynuować karierę. – Czuję nowy ogień. Od kontuzji zrobiłam duży postęp i wracam do zabawy. Celem jest powrót na szczyt  – powiedziała Austriaczka, zdobywczyni dużej kryształowej kuli. Veith jest zatem nieco bardziej zdecydowana od jej kolegi z reprezentacji Austrii, Marcela Hirschera, który wciąż nie ogłosił ostatecznej decyzji. Veith, mimo kolejnej kontuzji doznanej w styczniu, zostanie w Pucharze Świata kolejny sezon, a mamy nadzieję, że także na kilka następnych.

Na niedawno zakończonym kongresie FIS w Chorwacji w roli przedstawicieli sportowców zadebiutowali Verena Stuffer i Daniel Yule. – FIS jest bardzo dużą organizacją i istnieje wiele interesów politycznych i potrzeba cierpliwości, aby dokonać zmian – powiedział Yule.

Karierę zawodniczą postanowiła zakończyć rosyjska alpejka Ksenia Ałopina. Rosjanka trzykrotnie punktowała w zawodach Pucharu Świata . Raz w sezonie 2015/2016 i dwa razy w sezonie 2016/2017, we wszystkich wymienionych przypadkach udało jej się tego dokonać w slalomie, zresztą w innej konkurencji nigdy nie startowała. 27-latka startowała także na pięciu mistrzostwach świata począwszy od roku 2011, aczkolwiek bez większych sukcesów. Brała także udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Soczi, gdzie w slalomie uplasowała się na 23. pozycji.

Wracając jeszcze do kongresu FIS w Dubrovniku, oficjalnie potwierdzony został „transfer” Romeda Baumanna z kadry austriackiej do niemieckiej. FIS zatwierdził zmianę federacji przez Tyrolczyka, który uzyskał niemieckie obywatelstwo po ślubie ze swoją partnerką. – Jestem zmotywowany, aby wywalczyć sobie miejsce w nowym zespole, wciąż mam dużo miłości i pasji do jazdy na nartach i cieszę się, że mam okazję zacząć od nowa z DSV (red. Niemiecki Związek Narciarski) – powiedział Baumann.

Na slalomie i slalomie gigancie chce znów skupić się Henrik Kristoffersen, który był nieco rozczarowany swoimi próbami w supergigancie. Norweski mistrz świata w slalomie gigancie jest bardzo zadowolony ze swoich ostatnich poczynań w gigancie, ale chciałby wrócić do wygrywania także w slalomie, w którym ostatnio obniżył loty. Kristoffersen z zazdrością wypowiedział się także o swoim rywalu, Alexisie Pinturaulcie, który będzie mógł teraz trenować z prywatnym zespołem. Takich możliwości nie ma na razie Kristoffersen, gdyż norweska federacja nie zgadza się na ten sposób pracy. – Szkoda, bo w tym kierunku zmierza sport na wysokim poziomie – skomentował Henrik, wskazując m.in. na Marcela Hirschera i Mikaelę Shiffrin.

Źródło: fantaski.it. raceskimagazine.it, fis-ski.com, skionline.ch

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: