Alpejski PŚ we Flachau: Shiffrin, Hansdotter i Holdener przed wielką szansą, powrót Kirchgasser

fot. flachau.com

Konkurencji technicznych ciąg dalszy. W środę w austriackim Flachau odbędą się kolejne zawody Pucharu Świata pań w narciarstwie alpejskim. Narciarki na trasie Hermann Maier Weltcupstrecke powalczą w nocnym slalomie. W zawodach udziału nie weźmie żadna z reprezentantek Polski. Początek rywalizacji o godz. 18:00. 

Od 19 grudnia 2017 roku, kiedy to odbyły się zawody we francuskim Courchevel panie rywalizują tylko i wyłącznie w konkurencjach technicznych. I w środę będzie podobnie, panie powalczą w nocnym slalomie w austriackim Flachau, a następnie do kalendarza Pucharu Świata na kilka tygodni powrócą konkurencje szybkościowe.

Zawody we Flachau to już coroczna tradycja. Austriacka miejscowość po raz pierwszy organizatorem alpejskiego Pucharu Świata była w grudniu 1993 roku, wówczas wtedy na świecie nie było jeszcze kilku gwiazd tego sezonu np. Mikaeli Shiffrin czy Petry Vlhovej. Tegoroczna rywalizacja będzie odbywać się po raz 12. w tejże miejscowości (nie wliczając zawodów Pucharu Świata mężczyzn). Trasa Hermann Maier Weltcupstrecke nazwana jest na cześć znakomitego, austriackiego alpejczyka Hermanna Maiera – dwukrotnego mistrza olimpijskiego, trzykrotnego mistrza świata oraz czterokrotnego zdobywcy klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sezonach 1997/1998, 1999/2000, 2000/2001 i 2003/2004. W ubiegłym roku podczas zawodów we Flachau zwyciężyła Frida Hansdotter, dla której było to ostatnie dotychczasowe pucharowe zwycięstwo. Drugie miejsce zajęła Nina Loeseth, dla której również było to ostatnie dotychczasowe podium zawodów slalomowego Pucharu Świata (ostatni raz na podium stanęła w sztokholmskim City Evencie – styczeń 2017). Na trzecim miejscu sklasyfikowane ex aequo były Wendy Holdener oraz Mikaela Shiffrin.

Do rywalizacji w Pucharze Świata powraca Michaela Kirchgasser, która w Courchevel przed kwalifikacjami slalomu równoległego na treningu doznała kontuzji kolana. Austriaczka w tym sezonie zaledwie dwa razy startowała w pucharowych zawodach – w Levi była 11., a w Killington nie ukończyła drugiego przejazdu. Kirchgasser także na początku tego sezonu powróciła po przymusowej operacji i kontuzji kolana.

Bezwzględną faworytką jutrzejszego slalomu będzie niesamowita Mikaela Shiffrin, która wygrała 4 ostatnie wyścigi tego sezonu oraz cztery na pięć slalomów (w Levi lepsza od niej okazał się tylko Petra Vlhova). Shiffrin po zwycięstwie w Kranjskiej Gorze na swoim koncie ma już 40 pucharowych triumfów, w tym 29 w slalomie. Amerykanka jutro stanie również przed szansą wyrównania rekordu Annemarie Moser-Pröll, która przed ukończeniem 23. roku życia stanęła 41. razy na podium zawodów Pucharu Świata (Mikaela 23 lata ukończy 13. czerwca 2018 roku), jak również odniesienia 200. zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata przez amerykańską narciarkę.

Do kolejnych faworytek jutrzejszej rywalizacji zaliczyć można także Fridę Hansdotter, czyli drugą zawodniczkę ostatniego slalomu oraz zwyciężczynię klasyfikacji slalomowej w sezonie 2015/2016. Szwedka na swoim koncie ma już 29. podiów zawodów Pucharu Świata oraz 4. pucharowe zwycięstwa. W razie wygranej jutrzejszych zawodów przez Hansdotter, zostałaby ona trzecią najstarsza kobietą triumfującą w slalomowych zawodach Pucharu Świata w wieku 32 lat i 27 dni, starsze od niej były tylko Marlies Schild (w Lienz 32 lata i 212 dni, w Courchevel 32 lata i 200 dni) oraz Veronika Velez-Zuzulova (w Zagrzebiu 32 lata i 212 dni).

Wendy Holdener, która podczas zawodów w Kranjskiej Gorze zajęła trzecią pozycję. Holdener jest pierwszą zawodniczką w historii, która aż 14-razy stawała na podium zawodów Pucharu Świata w slalomie (nie wliczając City Eventu), ale jeszcze ani razu w niej nie zwyciężając. Więcej miejsc na podiów bez zwycięstwa miał tylko Austriak Hubert Strolz, bo aż 18 podiów w slalomie gigancie. Strolz łącznie w swojej karierze 34 razy stawał na podium zawodów Pucharu Świata, odnosząc jednak tylko jedno zwycięstwo, lecz nie w slalomie gigancie, a w kombinacji. Miejmy nadzieję, że Wendy nie pójdzie w ślady austriackiego narciarza i Szwajcarka będzie mogła więcej razy cieszyć się z pucharowego triumfu w zawodach, choć będzie to nie lada wyzwanie. Holdener ostatni raz plasowała się przed Shiffrin w grudniu 2013 roku podczas rozgrywanego slalomu w Courchevel, wówczas Wendy zajęła 9. lokatę, a Shiffrin 12.

W czołówce jutrzejszych zawodów zamieszać może także Petra Vlhova, która już raz w tym sezonie zwyciężyła w zawodach Pucharu Świata, pokonując przy tym Mikaelę Shiffrin. Było to w inauguracyjnym slalomie tego sezonu w Levi. Słowaczka w zawodach Pucharu Świata 9 razy plasowała się na podium, 3 razy stając na jego najwyższym stopniu. W razie wygranej slalomu przez Vlhovą, mogłaby ona zrównać się pod względem liczby zwycięstw ze swoją rodaczką Veroniką Velez-Zuzulovą.

Na starcie jutrzejszej rywalizacji zobaczymy 68 zawodniczek z 22 krajów. Jako pierwsza na trasę Hermann Maier Weltcupstrecke wystartuje Bernadette Schild. Pierwszy przejazd slalomu we Flachau rozpocznie się o godz. 18:00, drugi zaś o godz. 20:45. W zawodach nie wystartuje reprezentantka Polski.

Pełna lista startowa

Na czele klasyfikacji generalnej Pucharu Świata z ogromną przewagą nad rywalkami znajduje się Mikaela Shiffrin (1281 pkt.). Drugą pozycję zajmuje Wendy Holdener (560 pkt.), a na trzeciej lokacie sklasyfikowana jest Petra Vlhova (554 pkt.). Na czwartej pozycji jest Viktoria Rebensburg (534 pkt.), piąte miejsce zajmuje Frida Hansdotter (439 pkt.), a szósta jest Tessa Worley (416 pkt.).

Na prowadzeniu w klasyfikacji slalomowej także jest Mikaela Shiffrin, z dorobkiem 680 punktów. Drugą pozycję zajmuje Petra Vlhova (445 pkt.), a trzecią Wendy Holdener (405 pkt.). Na czwartym miejscu sklasyfikowana jest Frida Hansdotter (371 pkt.), na piątym Bernadette Schild (252 pkt.). Szóste miejsce zajmuje Melanie Miellard (227 pkt.).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *