Alpejski PŚ w Val d’Isere: Kolejny pojedynek Francja vs Hirscher w gigancie (lista startowa)

fot. Ian Sanderson / CC BY NC ND
fot. Ian Sanderson / CC BY NC ND

Całkiem niedawno, bo w ubiegłą niedzielę odbyły się w Val d’Isere zawody alpejskiego PŚ mężczyzn w gigancie. Jutrzejsze zawody będą miały jednak miejsce na innej trasie niż tydzień temu, gdy były one przeprowadzane w zastępstwie Beaver Creek.

Już nie na trasie Orellier Killy, a na Bellevarde rozstrzygnie się pojedynek najlepszych na świecie gigancistów. Dotychczas w gigancie wyglądało to tak, że o wygraną bił się ktoś z Francji i Marcel Hirscher. W ostatnich zawodach w Val d’Isere aż czterech Francuzów było w czołowej piątce, a oprócz nich właśnie Hirscher. Jeden z Trójkolorowych niestety się wykruszył. Mowa o Thomasie Fanarze, który w niedzielę uszkodził więzadła krzyżowe i w tym sezonie już nie pojeździ. Zostają natomiast w walce o zwycięstwa Alexis Pinturault, Mathieu Faivre i Victor Muffat-Jeandet. Jak na razie to Francuzi byli górą, bowiem ich reprezentant wygrał inauguracyjne zawody w Sölden (Pinturault) jak również niedawny gigant na trasie O.K. w Val d’Isere (Faivre). Hirscher dwa razy był drugi, ale w związku z tym, że na pierwszym miejscu zmieniali się Pinturault i Faivre to jest on na pierwszym miejscu w klasyfikacji giganta ex aequo z Pinturaultem. Rozczarował ostatnio Felix Neureuther, który był dopiero 15., ale nie można Niemca skreślać po jednych słabszych zawodach. Trzeba na niego z pewnością uważać. Formy nadal szuka Ted Ligety, który jeszcze nie przypomina siebie z najlepszych sezonów, Henrik Kristoffersen w gigancie również ostatnio nie zachwyca. Patrząc na przebieg obecnego sezonu, jak również poprzedniego, wygrana kogoś innego niż Hirscher lub francuskiej trójki Pinturault, Faivre, Muffat-Jeandet będzie mogło zostać uznane za niespodziankę.

Tak się złożyło, że wymieniona przeze mnie czwórka głównych faworytów pojedzie na samym początku zawodów. Rozpoczną Francuzi, najpierw wystartuje Faivre, następnie Muffat-Jeandet, a potem Pinturault. Po tercecie Trójkolorowych pojawi się na trasie Marcel Hirscher. Mam jednak nadzieję, że prawdziwe zawody nie skończą się wraz z przejazdem pierwszych czterech zawodników i ktoś jeszcze będzie w stanie uzyskać rezultat, który pokrzyżuje plany faworytom.

Pełna lista startowa

Start zawodów dość wcześnie, bo o godzinie 9:30. Drugi przejazd będzie miał swój początek o 12:30.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.