Alpejski PŚ w Sölden: Gigant mężczyzn – doświadczenie czy młodość? (lista startowa)

fot. Manuel Bierbauer / CC BY SA

Który z mężczyzn powtórzy wyczyn Viktorii Rebensburg z soboty? Jutro w Sölden pierwsze zawody mężczyzn w alpejskim Pucharze Świata 2017/2018. Inauguracja sezonu musi odbyć się bez udziału Marcela Hirschera, jednak cieszy powrót do ścigania kilku zawodników po dłuższej przerwie – Teda Ligety i Thomasa Fanary. 

Prognoza pogody zapowiada, że Paweł Pyjas jadący jako jeden z ostatnich w stawce będzie miał przed sobą bardzo duże wyzwanie. Na niedzielę zapowiadane jest załamanie pogody. W dolinie być może będzie padał deszcz, jednak niezależnie od tego, czy na lodowcu spadnie deszcz, czy też będzie to śnieg, trasa będzie dla dalszych numerów startowych bardzo weryfikująca.

Co jutro będzie na piedestale? Doświadczenie czy młodość? W związku z licznymi absencjami doświadczonych zawodników do jutrzejszego triumfu typowałbym dwóch przyjaciół. Felix Neureuther i Ted Ligety nie raz fotografują się razem na treningach. Myślę, że nie tylko ja chciałbym zobaczyć tych dwóch wspaniałych sportowców razem na podium. Felix na pewno będzie miał liczną rzeszę fanów, bo z rodzinnej Bawarii do doliny Ötztal jedzie się bardzo szybko. Ted… jest chyba najbardziej lubianym zawodnikiem na świecie. Swoją skromnością i pracowitością oraz niesamowitą passą sukcesów w latach 2011-2014 sprawił, że trudno go nie lubić. Amerykanin wraca w tym sezonie do ścigania po kontuzji, ale pamiętajmy – Ligety jest absolutnym królem Sölden: 6 razy stawał tutaj na podium (4 razy wygrywał), nikomu tak jak jemu nie wychodzi jeżdżenie skrętem gigantowym na stromych stokach. A może Felix? Wszyscy wiedzą, że Niemiec świetnie jeździ slalom, ale w gigancie też prezentuje klasę światową. Bawarczyk wchodził na podium w gigancie parokrotnie, a co ważne – w zeszłym roku był tu trzeci. Może spróbuje poprawić rezultat.

To może młodzi? Alexis Pinturault odnosił już wiele sukcesów, od 2012 roku w klasyfikacji generalnej zajmował kolejno miejsca 6., 3., 3., 3., 4., a zeszłym roku wygrał na tej górze. Ma 26 lat, więc wśród zawodników Pucharu Świata trudno go nazwać starym czy nawet bardzo doświadczonym. Dostał szansę od losu, którą wykorzystał i w wieku 26 lat ma więcej sukcesów niż nie jeden alpejczyk, który odchodzi na emeryturę w wieku 36 lat. Można zaryzykować stwierdzenie, że jutro zajmie wysokie miejsce. A inni młodzi? Pisząc o młodych miałem na myśli historię sprzed paru sezonów Adama Žampy. Słowak w zawodach w Sölden w 2012 roku wykorzystał szansę. To był pierwsze zawody w których udało mu się wejść do czołowej „30”. Aura była wtedy kapryśna, zawodnicy wylatywali z trasy albo notowali kiepskie czasy. Słowak dwa razy postawił wszystko na jedną kartę. Najpierw w pierwszym przejeździe udało mu się uzyskać czas kwalifikujący do „30”, a potem jadąc na początku w odwróconej „30” zaatakował. Debiut w drugim przejeździe skończył na 9. miejscu. Oczywiście, miał szczęście, bo w drugim przejeździe pogoda była dla niego łaskawsza niż dla innych zawodników. Szczęście trzeba wykorzystać. Moim zdaniem przy niesprzyjających warunkach to właśnie czarne konie mogą przetasować listę z wynikami.

Lista startowa giganta mężczyzn

Zawody rozpoczną się od przejazdu trzech Francuzów. Pierwszy pojedzie Faivre, następnie Pinturault, a po nim Fanara. Czwarty numer startowy dostał Felix Neureuther, z 15. numerem pojedzie Ted Ligety. Reprezentant Polski, Paweł Pyjas, pojawi się na trasie dość późno z numerem 80.

Start pierwszego przejazdu o godzinie 10:00. Początek drugiego zaplanowany jest na 13:00

Program PŚ w Sölden 2017 (transmisje TV)

Aktualizacja

Z powodu złej pogody zawody zostały odwołane. Więcej informacji tutaj.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: