Alpejski PŚ w Lenzerheide: Pierwszy w sezonie triumf Tessy Worley w slalomie gigancie, niespodziewane podium Mety Hrovat

fot. Andrea Miola

Tessa Worley wygrała dziś zawody Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim w Lenzerheide. Francuzka była najlepsza w slalomie gigancie. Było to dla niej pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, w pełni zasłużone. Na podium stanęła także Viktoria Rebensburg oraz niespodziewanie Słowenka Meta Hrovat. Maryna Gąsienica-Daniel nie zakwalifikowała się do drugiego przejazdu. 

Startująca z numerem 1. Manuela Moelgg nie ukończyła swojego przejazdu, zatem pierwszą zawodniczką, która została sklasyfikowana była Tessa Worley. Jak się wkrótce okazało, czas 1:05.33, który uzyskała Francuzka był nie do pobicia dla jej rywalek. Szczególnie problematyczny był początkowy odcinek trasy o dużym nachyleniu, na którym poległo wiele alpejek. Drugie miejsce po pierwszym przejeździe zajmowała liderka klasyfikacji gigantowej – Viktoria Rebensburg. Niemka miała niemal półsekundową stratę do Worley już na pierwszym punkcie pomiaru czasu, ale później straciła już niewiele i dojechała na metę ze stratą 0,52 sek. Niezbyt zadowolona po swoim przejeździe była Federica Brignone, ale jej jazda pozwoliła jej na plasowanie się na trzecim miejscu (+1,25 sek.). Czwarta była Ragnhild Mowinckel (+1,31 sek.), piąta Mikaela Shiffrin (+1,58 sek.), a szósta Marta Bassino (+1,63 sek.). Taki sam czas osiągnęły Frida Hansdotter i Petra Vlhova (+1,67 sek.) sklasyfikowane na siódmym miejscu. Czołową dziesiątkę zamykały Szwajcarki: Simone Wild na miejscu dziewiątym (+1,71 sek.) i Wendy Holdener na dziesiątym (+1,73 sek.). Poza Manuelą Moelgg w pierwszym przejeździe wypadły m.in. Sofia Goggia, Nina Haver-Loseth, Sara Hector, Elisabeth Kappaurer czy Coralie Frasse-Sombet. Groźny upadek zaliczyła Szwajcarka Vanessa Kasper, która nie była w stanie opuścić trasy o własnych siłach. Maryna Gąsienica-Daniel niestety znów nie zdołała awansować do drugiego przejazdu. Polka miała stratę 5,96 sek. i zajęła 38. pozycję. Do 30. miejsca zabrakło jej 1,22 sek.

Wczoraj byliśmy świadkami małej niespodzianki w wykonaniu Słowenki Any Drev, która w kombinacji zajęła 3. miejsce. Dziś świetnie spisała się inna ze Słowenek – Meta Hrovat. O ile wczorajsze podium Any Drev można uznać za małe zaskoczenie, to miejsce w czołowej trójce niespełna 20-letniej  Mety Hrovat należy zaliczyć do kategorii niespodzianek większego kalibru. Hrovat w drugim przejeździe uzyskała 2. czas (lepsza była tylko Melanie Meillard) i awansowała z 14. na 3. miejsce. Z pierwszego miejsca strąciła ją dopiero Viktoria Rebensburg, która drugi przejazd miała nieco gorszy od Słowenki, ale duża przewaga po pierwszej rundzie pozwoliła jej objąć prowadzenie. Niemal całą przewagę nad Rebensburg już na początku straciła Tessa Worley popełniając poważne błędy. Jednak później Worley jechała już niemal wzorowo i na koniec zostawiła sobie 0,07 sek. przewagi, dzięki czemu wygrała po raz pierwszy w sezonie. Rebensburg zajęła drugie miejsce, a Meta Hrovat (+1,45 sek.) trzecie. Najlepszy wynik w karierze uzyskała też Simone Wild (+1,49 sek.), która uplasowała się na miejscu czwartym. Piąte miejsce zajęła Ana Drev, szóste Ragnhild Mowinckel, siódme Mikaela Shiffrin, ósme Petra Vlhova, a dziewiąte ex aequo Federica Brignone i Bernadette Schild.

Wyniki po 1. przejeździe

Wyniki po 2. przejeździe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.