Alpejski PŚ w Lake Louise: Schmidhofer najlepsza w zjeździe pełnym niespodzianek

fot. Christian Jansky via Wikimedia Commons / CC BY SA

Niespodziewane rozstrzygniecia przyniósł pierwszy tegoroczny zjazd rozgrywany w kanadyjskim Lake Louise. Swoje pierwsze pucharowe zwycięstwo odniosła Austriaczka Nicole Schmidhofer wyprzedzając Szwajcarkę Michelle Gisin i Niemkę Kirę Weidle. Udany powrót na światowe trasy po trwającej ponad rok kontuzji zanotowała Słowenka Ilka Stuhec.

Jadąca z numerem 15 Schmidhofer dobrze prezentowała się na treningach, niemniej główną faworytką do zwycięstwa nie była. Stała co prawda cztery razy na podium, jest także aktualną mistrzynią świata w supergigancie, w zjeździe jednak tylko raz zajęła trzecie miejsce. A jednak nie było dziś na nią mocnych z czasem 1:48.13 nie dała szans rywalkom. Drugie miejsce ze stratą 0,15 sek. zajęła wszechstronna Szwajcarka – również nigdy nie wygrała zawodów pucharu świata, choć ma na swoim koncie złoty medal wielkiej imprezy (to mistrzyni świata w kombinacji). Zjazd nie jest kluczową dyscypliną, ale długo wydawało się, że otwierająca dzisiejszą rywalizację zawodniczka odniesie w nim właśnie swoje pierwsze zwycięstwo. Nie udało się, Austriaczka wyprzedziła ją o 0,15 sek. i Gisin skończyła na drugiej pozycji – warto zauważyć, iż ledwie pięć dni temu zajęła piątą pozycję w slalomie. Trzecia na mecie, a dwudziesta na starcie Kira Weidle dwa razy w zeszłym sezonie była w „10” zjazdu – najwyżej na ósmej pozycji – i nigdy nie osiągnęła nic więcej. Dziś wyszedł jej przejazd życia i z półsekundową stratą zajęła miejsce na najniższym stopniu podium.

Dalej kolejność wcale nie była taka oczywista: czwarta okazała się druga z Austriaczek – Stephanie Venier ze stratą 0,57 sek. – stawała w swej karierze na podium w supergigantach, jest też wicemistrzynią świata w zjeździe, ale poprzedni sezon miała raczej taki sobie. Piąta była Tina Weirather z Liechtensteinu (strata 0,59 sek.) – to już jedna z faworytek, ale przecież w karierze wygrała tylko jeden zjazd. Szóste miejsce – i to na pewno bardzo pozytywna wiadomość – była powracająca na trasy po paskudnej kontuzji gwiazda konkurencji szybkościowych sezonu 2016/17 i aktualna mistrzyni świata – Ilka Stuhec (+0,94 sek.). W sekundzie zmieściła się jeszcze Christine Scheyer (Austria) – 0,96 sek. Pierwszą „10” dopełniły: niespodziewanie nie mająca nadzwyczajnie wysokich notowań w zjeździe Szwajcarka Joana Haehlen (to jej wynik życia – straciła 1,05 sek.), amerykańska królowa slalomu, która jednak w zeszłym sezonie pokazała, że i zjazdy potrafi jeździć znakomicie – Mikaela Shiffrin – ze stratą 1,23 sek. i należąca do zjazdowej czołówki Austriaczka Cornelia Huetter (+1,43 sek.). Polki nie startowały.

WYNIKI

źródło: własne

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: