Alpejski PŚ w Kitzbühel: Slalom na zakończenie Hahnenkammrennen – czy ktoś pokona Hirschera? (lista startowa)

fot. Andrea Miola ©

Już po raz trzeci w tym roku niedziela dla kibiców narciarstwa alpejskiego oznacza możliwość podziwiania w akcji najlepszych slalomistów w zawodach Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. Jutrzejsze zawody w Kitzbühel będą to czwartą w w tym roku rywalizacją mężczyzn w slalomie PŚ (nie wliczając w to City Eventu) Na razie wszystkie wygrał Marcel Hirscher. Czy Austriak będzie triumfował także podczas 78. Hahnenkammrennen?

Lata mijają, a w Pucharze Świata mężczyzn wciąż dominuje Marcel Hirscher. Austriak mimo złamanej nogi w okresie przygotowawczym prezentuje się tej zimy wyśmienicie i nie widać po nim, że miał jakiekolwiek kłopoty latem. Jedynie pierwszy slalom sezonu w Levi był dla niego całkowicie nieudany. We wszystkich kolejnych zawodach, w których Hirscher startował, plasował się w czołówce i jedynie w Oslo nie stał na podium. Trofea dla zwycięzcy pięciu poprzednich slalomów w PŚ trafiły w ręce Marcela. Austriak wcale nie ma ochoty schodzić ze szczytu i pewnie przewodzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Najbliżej Hirschera zarówno w klasyfikacji generalnej jak i slalomowej (a także gigantowej) jest Henrik Kristoffersen. Norweg również ma bardzo dobry sezon, ale wobec świetnej formy Marcela Hirschera wciąż nie może wejść na najwyższy stopień podium. We wszystkich sześciu slalomach plasował się w czołowej trójce i choć wydawałoby się, że kiedyś w końcu musi się udać, to nie jest to takie pewne. Wysoką formę prezentują także Michael Matt, który miał świetny początek roku – 3 razy z rzędu zajął 2. miejsce – ale nie powiodło mu się w pierwszym przejeździe slalomu w Wengen, przez co nie udało mu się wejść na podium w tych zawodach. Czwarty z głównej grupy faworytów to Szwed Andre Myhrer, który jeden konkurs w tym sezonie wygrał, ale był to slalom równoległy w Oslo. W zwykłych slalomach był dwukrotnie na trzecim miejscu – w Val d’Isere i tydzień temu w Wengen.

W 2017 roku w Kitzbühel triumfował Hirscher, drugie miejsce zajął Dave Ryding, a trzecie Aleksander Choroszyłow. W jutrzejszych zawodach pojawi się pięciu alpejczyków, którzy wygrywali w swojej karierze slalom w Kitz. Poza Hirscherem, który zwyciężał tu 2 razy (2017 i 2013) są to Henrik Kristoffersen (2016), Matthias Hargin (2015), Cristian Deville (2012), Jean Baptiste Grange (2011, 2018) i Julien Lizeroux (2008). Spośród aktywnych alpejczyków w Kitzbühel na najwyższym stopniu podium stawał też Felix Neureuther (2014 i 2010), ale Niemiec z powodu zerwania więzadeł krzyżowych zakończył sezon bardzo wcześnie i zdążył wystąpić tylko w slalomie w Levi, który zresztą wygrał.

Lista startowa

Pierwszy przejazd slalomu rozpocznie się o godzinie 10:30. Z jedynką pojedzie Stefano Gross. Włoch ma w tym roku szczęście do tego numeru startowego. Jechał już z numerem 1. w Wengen i Zagrzebiu. Jako drugi wystąpi Marcel Hirscher. Numer 3. wylosował Daniel Yule, numer 4. Michael Matt, 5. Andre Myhrer, a 6. Henrik Kristoffersen. W zawodach wystąpi 76 zawodników. Niestety nie ma w tym gronie żadnego Polaka.

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *