Alpejski PŚ w Åre: Zapowiedź zjazdu mężczyzn (lista startowa)

 

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

Zjazd mężczyzn to pierwsza konkurencja finałów alpejskiego Pucharu Świata 2017/2018. W szwedzkim Are zadecydują się losy małej kryształowej kuli za zjazd. To ostatnia z męskich konkurencji, której zwycięzca nie został jeszcze poznany. Pojedynek o to trofeum stoczą Beat Feuz i Aksel Lund Svindal.

Feuz i Svindal to bezsprzecznie dwóch najlepszych zjazdowców tego sezonu. Zajmują oni obecnie dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji zjazdu w PŚ i tak już zostanie. Możliwa jest jedynie zamiana miejsc między tymi alpejczykami. Feuz, który wygrał w tym sezonie 3 zjazdy w Pucharze Świata ma 60 punktów przewagi nad Svindalem, który może pochwalić się dwoma zwycięstwami. Svindal do dwóch wygranych w PŚ dołożył także olimpijskie złoto za zjazd. Feuz w Pjongczang również spisał się świetnie, zdobywając srebrny medal. Obaj w każdym zjeździe w tym sezonie plasowali się w czołowej dziesiątce, poza wspomnianymi zwycięstwami notując jeszcze po 3 miejsca na podium. Zarówno Svindal jak i Feuz w swoich najgorszych zawodach plasowali się na ósmej pozycji. Dla Svindala był to występ w Kitzbühel, a dla Feuza w Val Gardenie. Svindal w swojej karierze wygrał już właściwie wszystkie najważniejsze trofea. Był zwycięzcą klasyfikacji generalnej PŚ, zdobywał małe kryształowe kule za zjazd, supergigant, slalom gigant i kombinację, był mistrzem świata i mistrzem olimpijskim. Z kolei największym sukcesem Feuza jest tytuł mistrza świata z Sankt Moritz z 2017 roku. Kryształowej kuli, nawet małej nie udało mu się jeszcze zdobyć, nawet w rewelacyjnym w jego wykonaniu sezonie 2011/2012. Warto jednak pamiętać, że w latach dominacji Marcela Hirschera, to Beat Feuz był najbliżej pokonania niezwyciężonego od 7 lat w PŚ Austriaka. To właśnie Feuz w sezonie 2011/2012 zajął drugie miejsce tuż za Hirscherem, tracąc do niego zaledwie 25 punktów. Pewne jest, że Szwajcar będzie jutro niesamowicie zmotywowany, aby obronić przewagę wypracowaną w trakcie całego sezonu. 60 punktów to dużo i mało jednocześnie. Aby być pewnym zdobycia małej kryształowej kuli bez specjalnego oglądania się na to co zrobi Svindal, Feuz musi zająć przynajmniej 6 miejsce, za które może zdobyć 40 punktów. Jeśli w takim przypadku Svindal wygrał jutrzejszy zjazd, to panowie mieliby taką samą zdobycz punktową. Jednak mała kryształowa kula trafiłaby do Feuza, który więcej razy zajmował drugie miejsce.

Również w poprzednim sezonie kwestia przyznania małej kryształowej kuli za zjazd rozstrzygnęła się dopiero po finałowych zawodach. Przed ostatnimi zawodami prowadził Norweg Kjetil Jansrud, ale w rozstrzygających zawodach nie spisał się zbyt dobrze, przez co kula trafiła do Petera Filla, który zajął wówczas drugie miejsce w finale w Aspen.

Trzecie miejsce w klasyfikacji zjazdu także jest jeszcze do zdobycia przez kilku zawodników. Aktualnie na tej pozycji plasuje się Thomas Dressen, który wygrał poprzednie zawody w Kvitfjell. Ma on na swoim koncie 401 punktów i przewagę 35 punktów nad Dominikiem Parisem. Dużo mniejsze szanse na zajęcie trzeciego miejsca ma Kjetil Jansrud, ale teoretycznie wciąż takie szanse dla niego istnieją. Jansrud traci bowiem 87 punktów, zatem musiałby zwyciężyć i liczyć na to, że Dressen nie zapunktuje (za ostatnie punktowane, 15. miejsce otrzymuje się 16 punktów), a Paris będzie co najwyżej piąty.

W jedynym treningu zjazdu, który odbył się w Are dzisiaj, najlepszy był Aksel Lund Svindal. Norweg zazwyczaj na treningach nie pokazywał pełni swoich umiejętności, podobnie jak Feuz, ale być może postanowił postraszyć Szwajcara przed decydującym starciem.

Warto przypomnieć, że podczas finałowych zawodów Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim nie punktuje 30 zawodników, a tylko 15 ze względu na ograniczoną liczbę startujących (zawodnicy z czołowych 25 miejsc klasyfikacji zjazdu, zdobywcy co najmniej 500 punktów w tym sezonie w PŚ oraz mistrz olimpijski, mistrz świata i mistrz świata juniorów).

W związku z tym, że w Are nie startuje kontuzjowany Peter Fill, mistrzem świata jest Feuz, a olimpijskim Svindal, to na liście startowej znalazło się równo 25 zawodników, gdyż nikt spoza czołowych zjazdowców nie zapragnął wystąpić w tych zawodach, a prawo do takiego występu mieli Hirscher, Kristoffersen, Pinturault i Myhrer. Pojawi się za to multimedalista MŚJ – Marco Odermatt, który uzupełnił stawkę startujących.

Lista startowa

Z numerem 1. pojedzie Francuz Adrien Theaux. Ci, którzy stoczą najważniejszy pojedynek – małą kryształową kulę – pojadą z numerami 7. (Beat Feuz) i 9. (Aksel Lund Svindal). Zawody rozpoczną się o godzinie 10:30.

Aktualizacja

Z powodu warunków pogodowych początek zawodów w zjeździe mężczyzn został przełożony na godzinę 13:15.

źródło: informacja własna 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.