3 pytania, 3 odpowiedzi: Wojciech Marusarz

Czas na kolejną część cyklu 3 pytania, 3 odpowiedzi. Cykl poszerza horyzonty i przenosi się na inne dyscypliny. Tym razem przepytaliśmy polskiego kombinatora norweskiego Wojciecha Marusarza. Zapraszamy!

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z kombinacją norweską?

Moja przygoda z kombinacją tak na dobre rozpoczęła się w wieku 15. To wtedy zdecydowałem się na kombinację. Wcześniej zaczynałem od skoków. W wieku 11 lat zapisałem się do klubu (wtedy jeszcze Start Krokiew Zakopane) i zacząłem treningi pod okiem Kazimierza Długopolskiego. Późnej poszedłem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem i tam przez rok trenowałem ze śp. trenerem Piotrem Pawlusiakiem. Od drugiej klasy zacząłem przygodę z kombinacją pod okiem trenera Władysława Gąsienicy Wawrytko, z którym przygotowywałem się do tego sezonu.

Jak podsumujesz ostatni sezon?

Mijający sezon był moim najlepszym w karierze. Przygotowywałem się do niego bardzo solidnie. Ciężko przepracowane lato zaprocentowało. Igrzyska były spełnieniem marzeń. Miałem cel tam jechać i przyświęcał mi on przez cały sezon przygotowawczy. Po udanych zawodach w Stanach Zjednoczonych zrozumiałem, że jestem już naprawdę blisko, aby spełnić marzenia. Na duży plus oceniam starty w Pucharze Świata. Zebrałem dużo nauki i doświadczenia na kolejne sezony.

Jakie są Twoje cele na przyszły sezon? Jak chcesz je zrealizować?

Moim celem na przyszły sezon jest równa forma na skoczni i na tym elementem poświęcę całe lato, bo wtedy pozwoli mi to na punktowanie w Pucharze Świata. Na pewno celem są też Mistrzostwa Świata w Seefeld. Tam też chciałbym wystartować i pokazać się z jak najlepszej strony.

źródło: informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *