100 dni do LGP, czyli jak przeżyć wiosnę bez skoków

Wiosna to bez wątpienia najpiękniejsza pora roku. Wszystko budzi się do życia, trawa zielenieje, dzień staje się coraz dłuższy a temperatura na dworze pozwala na zrzucenie z siebie ciężkiej odzieży. Dla kibiców skoków narciarskich ten okres przypomina jednak okres dochodzenia do siebie po zakończeniu sezonu zimowego. – Jak to przeżyć – pytają najczęściej fanki na social mediach. Mamy dla Was kilka porad.

 

Na początku każdy z was musi zadać sobie pytanie, czy wiosną lepiej totalnie odciąć się od skoków, czy wciąż mieć w głowie waszą ulubioną dyscyplinę? My wychodzimy z tego drugiego założenia, bowiem brak zawodów to chociażby doskonała okazja na nadrobienie zaległości w wiedzy. Jak zatem przeżyć najbliższe sto dni bez skoków?

  1. Zaplanuj wyjazd na LGP dla jednych to kuriozalne, bo zostało jeszcze sto dni. Bardziej pragmatyczni wiedzą jednak, że jeśli chcą znaleźć dobre miejsce i w przystępnej cenie, muszą szukać już teraz. Wiele osób już w trakcie poszukiwania noclegów czuje klimat letniego skakania. Zwłaszcza, kiedy z grupą przyjaciół zaczynacie planować przygodę. Warto pomyśleć nie tylko o Wiśle, która w tym roku skoczków gościć będzie w przedostatni weekend lipca. Niespełna miesiąc później, dokładnie w długi weekend sierpniowy, LGP zagości w Zakopanem. Lato zapowiada się zatem zupełnie inaczej niż zazwyczaj.
  2. Pogłębiaj wiedzę – jeśli jesteś jednym z tych kibiców, którzy uwielbiają wiedzieć o skokach więcej, to warto wykorzystać najbliższy czas na poznanie dyscypliny. Służyć mogą m.in. książki, których wbrew pozorom można trochę znaleźć. Książki o skokach narciarskich to nie tylko takie pozycje jak: Moja walka o każdy metr, czy Sven Hannawald. Tryumf. Upadek. Powrót do życia. Dla ambitnych czytelników polecam zapoznanie się z polską historią tego sportu. Pomóc w tym mogą takie publikacje jak: Od Marusarza do Małysza. Polscy skoczkowie 1924-2003, czy Na skoczniach Polski i świata o losach Stanisława Marusarza. Powinno wam także wystarczyć czasu na przeczytanie książki Mika Kojonkoski. Tajemnica sukcesu. Pozycji znajdziecie na pewno więcej, ale te naszym zdaniem zasługują na wyróżnienie.
  3. Odśwież pamięć – albo zobacz, jak skoki wyglądały kiedyś. Wcale nie trzeba liczyć na powtórki w telewizji. W serwisie Youtube znajdziecie wiele kanałów, które wrzucają przynajmniej skróty konkursów. To szczególnie może zainteresować tych, którzy skokami interesują się od niedawna i nie mieli nawet okazji oglądać poczynań Adama Małysza.
  4. Odwiedź skoczne miejsca – wiosenna wyprawa na skocznię narciarską może okazać się niesamowicie wartościową wyprawą. Jeśli byliście już na zawodach w Wiśle i Zakopanem, to zakładamy, że tamtejsze obiekty już odwiedziliście. Warto odwiedzić inne miejsce, nawet zagranicą. Za naszą południową można zobaczyć niszczejące obiekty w Harrachovie, czy skocznie w Libercu, które miały gościć w tym roku Puchar Świata. To też idealne miejsca na sesje zdjęciowe 😉
  5. Poszerz kolekcje – w okresie przygotowawczy zawodnicy mają co prawda ręce pełne roboty, ale zdecydowanie częściej mogą pozwolić sobie na odpisywanie na listy. Jeśli zatem macie adresy, to piszcie. Jeśli chcecie poszerzyć swój zbiór autografów, piszcie do sponsorów i związków prośby o odesłanie autografów. Warto pamiętać o kopercie zwrotnej, wtedy rzadko zdarza się, żeby prośby były ignorowane. Ba, niektórzy sponsorzy wysyłają coś dodatkowego, jak chociażby słodkości Mannera.
  6. Odwiedzaj Sportsinwinter.pl – a na pewno nie zapomnisz o skokach i innych dyscyplinach zimowych. U nas zima trwa cały rok.

Damy radę? Jakie wy macie pomysły?

Obserwuj

Mateusz Król

Redaktor naczelny at Sportsiniwnter.pl
Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: